Cerrad Czarni Radom – czas na wyciąganie wniosków

Drugi sezon gry w PlusLidze zakończył się dla radomian wynikiem poniżej oczekiwań. Po 11 latach absencji, wspaniałe 7. miejsce z poprzedniego sezonu, zastąpili mniej chwalebną 9. pozycją.

Kluczem do sukcesu w sezonie 2014/2015 miało być pozyskanie do drużyny znamienitych nazwisk. Jednak już początek sezonu zweryfikował celność niektórych pomysłów. Daniel Pliński od którego oczekiwano by został mentalnym przywódcą drużyny, nie spełnił zadania. W późniejszym okresie osobą, która miała „trzymać szatnie” miał zostać Mikko Oivanen, jednak jego kontuzja z początku sezonu wykluczyła go z tej funkcji.

Motywatora na pewno brakuje. Nie jest tajemnicą, że nie mamy w zespole mentalnego lidera. Myślałem, że uda się stworzyć kolektyw bez lidera(…). Bartek Bołądź (jako kandydat na przywódcę – przyp. red.)  oczywiście jest perspektywistycznym zawodnikiem, ale na razie jest jedynie kandydatem na siatkarza. Ma dwadzieścia lat i widać, że oczekiwania moje i innych osób wobec niego zwyczajnie go przerosły, zwyczajnie tej presji nie udźwignął. – komentuje trener Robert Prygiel.

Kolejny problem trener upatrywał w złej dyspozycji psychicznej drużyny.Rozpoczynamy mecz i prezentujemy całkowicie inny styl gry, jaki sobie ułożyliśmy przed danym spotkaniem. Przychodzi presja podczas spotkań i odpowiedzialność za wynik. Większość drużyny nie dorosła widać do tego, by udźwignąć taki ciężar – odpowiada selekcjoner.

Szkoleniowiec bardzo krytycznie odnosił się również do elementu jakim jest przyjęcie –  Patrząc na statystyki, jesteśmy jedną z gorszych drużyn w tym elemencie(…). To zdecydowanie mnie jako trenera bardzo boli. Zresztą przykładem też jest sytuacja, gdzie przy danym atakującym dany zawodnik ma stać w obronie. W trakcie meczu z kolei ustawia się całkowicie gdzie indziej – za takie rzeczy powinny być kary finansowe. – komentuje trener Prygiel.

Pomimo wielu minusów jakie szkoleniowiec widział w grze swojej drużyny na półmetku sezonu, bilans drużyny przedstawiał się nieźle: 13 rozegranych spotkań, 5 wygranych, 8 przegranych i 9. miejsce w ligowej tabeli.

Wiele rozstrzygnięć przyniosła końcówka sezonu.

W początku marca, podczas drugiego meczu play-off z Asseco Resovią Rzeszów, dwóm czołowym zawodnikom przytrafiły się kontuzje. W pierwszym secie Mikko Oivanen skręcił kostkę a po skończonym spotkaniu z bólem stopy z boiska schodził Dirk Westphal. Obie kontuzje, na szczęście, zażegnane zostały w kilka dni po feralnym meczu.

Pech w dalszym ciągu jednak nie odpuszczał drużynie z Radomia. W walce o miejsca 5-8, po złotym secie przegrali z AZS Politechniką Warszawską (pomimo wygranej na wyjeździe 3:1).

Trener Robert Prygiel nie krył rozczarowania wynikiem swojego zespołu: W PlusLidze było 5 drużyn dysponujących najwyższymi budżetami, najlepszymi składami. Przed sezonem myślałem, że o wejście do „ósemki” będą się bić 4 drużyny, czyli: Transfer Bydgoszcz, Cuprum Lubin, Indykpol AZS Olsztyn i my. Stało się tak, że przez naszą słabszą dyspozycję w meczu z Politechniką to AZS zajął nasze miejsce.

Na szczęście drużyna zdołała się zmobilizować w walce o 9. miejsce. Końcowy rezultat okazał się jednak niezadawalający.  Nie ma co ukrywać, że nie jestem zadowolony, na pewno nie o takim sezonie marzyłem we wrześniu. Jesteśmy oceniani przez końcowy wynik, a ten nie był satysfakcjonujący – zaznacza szkoleniowiec. – Jest parę promyczków – młodzi zawodnicy, jak Bartłomiej Bołądź, Bartłomiej Grzechnik czy Michał Kędzierski, zrobili postęp. Fajnie się rozwijają, w zasadzie to chyba jedyny pozytyw – dodaje Robert Prygiel.

Kapitan Daniel Pliński zapowiada, że w przyszłym roku „Wojskowi” zrobią wszystko, by zająć lepsze miejsce. – W następnym roku na pewno będziemy chcieli poprawić nasz wynik. Tę drużynę naprawdę na to stać, klimat w Radomiu dla siatkówki jest bardzo fajny, dlatego osobiście się cieszę, że mogę być w tym miejscu – twierdzi środkowy Cerradu Czarnych Radom.

Sezon 2015/2016 przyniesie przede wszystkim dużą niespodziankę w postaci nowego szkoleniowca. Selekcjonerem Czarnych został były trener reprezentacji Polski, Raul Lozano, który po siedmiu latach wraca do pracy w Polsce. Z pewnością pojawienie się tak znamienitego szkoleniowca w szeregach drużyny wiązać się będzie z wieloma nadziejami. Robert Prygiel oraz Wojciech Stępień nie opuszczają jednak drużyny i zostają w sztabie szkoleniowym. Kolejną dobrą wiadomością jest przedłużenie umowy z najlepszym rozgrywającym Mistrzostw Świata 2014, Lukasem Kampą.

 

Ciekawostki i statystyki z sezonu 2014/2015:

– Czarni rozegrali 34 mecze, w tym 17 „u siebie”, we własnej hali wygrali 34 sety i przegrali również 34 sety

– najwięcej setów (124) na parkiecie spędził libero Adam Kowalski i przyjmujący Wojciech Żaliński

– najmniej setów (12) na parkiecie rozegrał Igor Grobelny

Wojciech Żaliński atakował 715 razy a w kategoriach najlepiej serwującego, atakującego i punktującego zajmował najwyższe lokaty z drużyny

– najwyższy zawodnik PlusLigi – Jacek Ratajczak (215cm)

Bartłomiej Bołądź otrzymał od klubu nagrodę jako bardzo dobrze zapowiadający się siatkarz

– powołanie do szerokiej reprezentacji Niemiec uzyskali – Lukas Kampa i Dirk Westphal

– powołanie do szerokiej kadry Finlandii otrzymał – Mikko Oivanen

– powołanie do kadry Polski na Ligę Światową otrzymali Bartłomiej Bołądź i Michał Kędzierski

Facebook Comments