Puchar Wielkich Mistrzów: Wyniki czwartego dnia turnieju

Czwarty dzień rozgrywek w Japonii dobiegł końca. W pierwszym meczu toczył się pięciosetowy bój, który wygrała Brazylia i zapewniła sobie pierwsze miejsce w tabeli. Kolejne zwycięstwa odniosła reprezentacja Włoch oraz Iranu. Jutro rozegrane zostaną ostatnie mecze tych rozgrywek.

Wyniki z dnia 16.09.2017:

USA – Brazylia 2:3 (26:28, 25:15, 20:25, 25:22, 13:15)

Składy zespołów:

USA: Matthew Anderson (27), Aaron Russell (13), Taylor Sander (11), Micah Christenson (9), Maxwell Holt (8), David Smith (13), Erik Shoji (L) oraz Taylor Averill

Brazylia: Bruno Mossa Rezende (3), Wallace de Souza (22), Mauricio Souza (6), Lucas Saatkamp (12), Ricardo Lucarelli Souza (16),  Mauricio Borges Almeida Silva (18), Tiago Brendle (L) oraz Isac Santos, Raphael Vieira de Oliveira, Renan Buiatti (2), Thales Hoss (L)

Francja – Włochy 1:3 (25:21, 20:25, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:

Francja: Jean Patry (21), Trevor Clevenot (11), Antoine Brizard (3), Daryl Bultor (6), Thibault Rossard (7), Barthelemy Chinenyeze (11), Kevin Tillie (L) oraz Benjamin Toniutti, Julien Lyneel (4), Stephen Boyer (3)

Włochy: Luca Vettori (24), Simone Giannelli (4), Daniele Mazzone (10), Filippo Lanza (14), Matteo Piano (7), Oleg Antonov (14), Massimo Colaci (L) oraz Luca Spirito

Japonia – Iran 1:3 (25:21, 19:25, 20:25, 14:25)

Składy zespołów:

Japonia: Issei Otake (16), Naonobu Fujii, Akihiro Yamauchi (11), Masahiro Yanagida (8), Yuki Ishikawa, Haku Ri (11), Satoshi Ide (L) oraz Hideomi Fukatsu, Takashi Dekita, Shohei Yamamoto (11), Taishi Onodera (2)

Iran: Milad Ebadipour Ghara H. (13), Saman Faezi (11), Mir Saeid Marouflakrani (3),  Farhad Ghaemi (9), Seyed Mohammad Mousavi Eraghi (11), Amir Ghafour (23), Mahdi Marandi (L) oraz Farhad Salafzoon, Mohammadjavad Manavinezhad (1), Reza Ghara, Mostafa Heydari (L)

Klasyfikacja po czterech spotkaniach:

  1. Brazylia (9 punktów)
  2. Włochy (9 punktów)
  3. Iran (7 punktów)
  4. USA (8 punktów)
  5. Francja (3 punkty)
  6. Japonia (brak punktów)

źródło, fot. FIVB

Facebook Comments