Skarb Kibica MŚ 2018, gr. B: Brazylia

Brazylijczycy są przyzwyczajeni do odnoszenia sukcesów na największych siatkarskich imprezach. Przywiezienie medalu z nadchodzących mistrzostw świata będzie dla nich jednak bardzo trudnym zadaniem.

Canarinhos najsłabsi od lat?

Brazylijczyków nikomu w siatkarskim świecie przedstawiać generalnie nie trzeba. Pierwsza pozycja w rankingu FIVB, niezliczone sukcesy i wspaniała tradycja – tak w skrócie można opisać ekipę Canarinhos. Każdemu jednak przytrafia się kiedyś słabszy okres i przez taki obecnie przechodzi właśnie drużyna z Kraju Kawy. Trzykrotni mistrzowie świata ukończyli Ligę Narodów na czwartej pozycji, w dodatku nie porywając swoją grą, co bardzo rozczarowało brazylijskich fanów. Wynik ten nie był jednak wypadkową tylko i wyłącznie czynników sportowych. Wpływ na rezultat i styl, w którym osiągnęli go podopieczni Renana Dal Zotto, miały m.in. liczne kontuzje w zespole, co będzie zmorą Kanarków również na mundialu.

We Włoszech i Bułgarii zabraknie przede wszystkim jednej z największych gwiazd Kanarków, czyli Ricardo Lucarelliego, którego zdrowia nie chciał ryzykować jego klub, Funvic Taubate. Mistrzostwa świata w telewizji obejrzy też inny przyjmujący, Mauricio Borges. 29-latek podczas Final Six Ligi Narodów zerwał więzadło krzyżowe i czeka go kilka miesięcy przerwy. Przyjęcie stało się więc piętą achillesową Brazylijczyków, którą łatwo będzie naruszyć. Co prawda do składu wrócił Felipe Fonteles, ale ani Douglas Souza, ani Lucas Loh, którzy obecnie są najbliżej pierwszej “szóstki” obok byłego gracza ZAKSY, zazwyczaj nie zachwycali swoją grą w meczach o stawkę. A przynajmniej nie na tyle, aby w zdecydowany sposób poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa. Nie najlepsza według brazylijskiego środowiska atmosfera w szatni i presja nałożona na siatkarzy Renana Dal Zotto po nieudanej Lidze Narodów, to kolejne problemy, z którymi będą musieli się zmagać mistrzowie olimpijscy.

Dużo wskazuje więc na to, że nadchodzące mistrzostwa świata mogą być pierwszymi od dwudziestu lat, z których Canarinhos wrócą bez medalu. Trzeba jednak pamiętać, że Brazylia należy do grona drużyn, których nigdy nie wolno spisywać na straty. Mecze towarzyskie rozegrane z Holendrami  nieco uspokoiły fanów Bruno Rezende i spółki. Przed samym turniejem Kanarki sprawdziły się jeszcze na tle Niemców. Pierwszy mecz z wicemistrzami Europy gładko wygrali, zaś dzień później w Lipsku to gospodarze okazali się lepsi.

Kluczowy zawodnik

Nawet w obliczu wspomnianych problemów, w szeregach reprezentacji Brazylii znajdziemy kilka gwiazd największego formatu. Gdy jednak Canarinhos przeżywają trudniejszy moment, najpewniejszą opcją dla rozgrywającego jest zagranie piłki na prawe skrzydło, gdzie sytuację często ratuje Wallace De Souza. 31-latek poza niezliczonymi sukcesami drużynowymi ma na swoim koncie również wiele nagród indywidualnych. Był na przykład wybierany najlepszym atakującym Igrzysk Olimpijskich, Ligi Światowej, Pucharu Wielkich Mistrzów czy Klubowych Mistrzostw Świata. Czterokrotny mistrz Brazylii bez wątpienia jest w ekipie Renana Dal Zotto bombardierem numer jeden. To właśnie nazwisko Wallace’a widnieje zazwyczaj na szczycie zestawienia najlepiej punktujących w spotkaniach Canarinhos. Poza atakiem jego największym atutem jest zagrywka, a sporo “oczek” zdobywa również blokiem. Z pewnością to właśnie jemu największą uwagę będą poświęcać trenerzy rywali Brazylijczyków.

Trener

Na początku ubiegłego roku, po długiej i obfitującej w ogromne sukcesy erze Bernardo Rezende, stery reprezentacji Brazylii objął Renan Dal Zotto. Obecny selekcjoner pod wieloma względami różni się od swojego poprzednika. Zdecydowanie bardziej stawia na spokój i opanowanie. W jego wykonaniu raczej nieczęsto można obejrzeć furie przy linii i rzucanie tabliczkami czy słuchawkami, do czego byliśmy przyzwyczajeni w przypadku wielkiego Bernardinho. Styl prowadzenia drużyny Dal Zotto również ma nieco inny.

Debiutancki sezon 58-letniego szkoleniowca był dość udany – Canarinhos najpierw przed własną publicznością wywalczyli srebro Ligi Światowej, a później wygrali mistrzostwa Ameryki Południowej i Puchar Wielkich Mistrzów. Schody zaczęły się w drugim roku, który dla Brazylijczyków nie jest już taki różowy. Czwarte miejsce w Lidze Narodów, osiągnięte w nie najlepszym stylu, wywołało burzę wśród siatkarskiego środowiska w Kraju Kawy. Pod adresem selekcjonera padły zarzuty o bycie marionetką federacji czy brak umiejętności porozumienia się ze swoimi podopiecznymi. Przewijały się nawet głosy, że fani żądają powrotu Bernardo Rezende i to jeszcze przed mistrzostwami świata. Ostatecznie jednak Canarinhos we Włoszech i Bułgarii niezmiennie zagrają pod skrzydłami Dal Zotto. I zdaje się, że to własnie od tej imprezy będzie zależała jego przyszłość w reprezentacji.

Droga do mundialu

Brazylijczycy zakwalifikowali się na mundial dzięki zwycięstwu w ubiegłorocznych mistrzostwach Ameryki Południowej. Podczas turnieju rozgrywanego w Chile podopieczni Renana dal Zotto nie stracili nawet jednego seta. Warto dodać, że w całej historii tej imprezy, tylko raz triumfatorem nie byli Canarinhos – w 1964 roku po tytuł sięgnęła reprezentacja Argentyny.

Wyniki mistrzostw Ameryki Południowej 2017:

Grupa A:

Brazylia – Paragwaj 3:0 (25:4, 25:14, 25:10)
Wenezuela – Brazylia 0:3 (10:25, 16:25, 14:25)
Brazylia – Kolumbia 3:0 (25:14, 25:11, 25:21)

Tabela:

1. Brazylia (9 pkt)
2. Wenezuela (6 pkt)
3. Kolumbia (3 pkt)
4. Paragwaj (0 pkt)

Półfinał:

Brazylia – Chile 3:0 (25:20, 25:12, 25:14)

Finał:

Wenezuela – Brazylia 0:3 (21:25, 6:25, 18:25)

Terminarz

Grupa B, Ruse (Bułgaria):

Brazylia – Egipt (12 września, godz. 19:30)

Brazylia – Francja (13 września, godz. 19:30)

Holandia – Brazylia (15 września, godz. 19:30)

Brazylia – Kanada (17 września, godz. 19:30)

Chiny – Brazylia (18 września, godz. 16:00)

Skład na mistrzostwa świata

Rozgrywający: William Arjona, Bruno Rezende

Atakujący: Wallace De Souza, Evandro Guerra

Środkowi: Lucas Saatkamp, Mauricio Souza, Eder Carbonera, Isac Santos

Przyjmujący: Felipe Fonteles, Douglas Souza, Lucas Loh, Carlos Eduardo Silva

Libero: Thales Hoss, Maique Reis

oprac. własne
fot: FIVB

 

 

Facebook Comments