Chyba nikt nie spodziewał się takiego przebiegu meczu Chemika Bydgoszcz z PGE Skrą Bełchatów. Początek nie zapowiadał niespodzianki, bo premierową odsłonę spotkania w Hali Łuczniczka wygrali mistrzowie Polski. W połowie drugiego seta gra bełchatowian jednak kompletnie się zacięła. Żółto-czarni nie kończyli ataków i popełniali wiele błędów własnych, co doskonale wykorzystywali gospodarze. Chemicy zwyciężyli w dwóch kolejnych odsłonach, a w czwartym starciu mieli nawet piłki meczowe na wagę sensacyjnego triumfu za trzy punkty. Wtedy podali jednak rękę bełchatowianom, którzy wrócili do gry i doprowadzili do tie-breaka. W decydującej partii inicjatywa od początku była po stronie bydgoszczan. W końcówce żółto-czarni znów poderwali się do walki i o losach spotkania rozstrzygała gra na przewagi. Tym razem podopieczni Jakuba Bednaruka nie wypuścili już prowadzenia z rąk i sensacyjnie pokonali mistrzów Polski 3:2.

Chemik Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów 3:2 (21:25, 25:23, 25:19, 27:29, 18:16)

Składy drużyn:

Chemik: Bartłomiej Lipiński (16), Raphael Margarido (3), Nikola Kovacević (18), Michał Szalacha (8), Bartosz Filipiak (13), Maksim Morozau (15), Adam Kowalski (L) oraz Paweł Gryc (11), Mateusz Siwicki, Piotr Sieńko

PGE Skra: Mariusz Wlazły (21), Karol Kłos (13), Jakub Kochanowski (11), Milad Ebadipour (14), Artur Szalpuk (9), Grzegorz Łomacz (1), Kacper Piechocki (L) oraz Kamil Droszyński (1), Renee Teppan (2), Piotr Orczyk (8),

MVP: Bartłomiej Lipiński