W meczu o brązowy medal Ligi Narodów, rozgrywanym w łódzkiej Atlas Arenie, reprezentacja Polski podejmowała rywalizację ze Słowenią. Spotkanie zakończyło się w trzech setach pewnym zwycięstwem Biało-czerwonych.

Pierwszą piłkę do gry wprowadził Tomasz Fornal, Biało-czerwoni byli wówczas bliscy zatrzymania blokiem Słoweńców. Pierwsze prowadzenie naszej ekipie dał Mateusz Bieniek, posyłając asa. Po drugiej stronie zrewanżował się Toncek Stern. Wkrótce o dobrze funkcjonującym bloku przekonał się Tine Urnaut. W międzyczasie dwukrotnie w pojedynczym bloku popisał się Fornal, 7:8. Potem na boisku rozpoczęła się walka punkt za punkt, gdy Słowenia odskoczyła na dwa „oczka, o czas poprosił szkoleniowiec reprezentacji Polski, Nikola Grbić, 15:13. Po przerwie asa na swoim koncie zapisał jeszcze Urnaut. Biało-czerwoni cały czas gonili wynik, po asie Kurka zbliżyli się jednak do rywali na jeden punkt. Wtedy przy stanie 19:18 o czas poprosił Cretu. Na szczęście, Słoweńcy zaczęli się mylić i dzięki skutecznemu blokowi, Polacy wreszcie doprowadzili do remisu, po 19. W końcówce rywale ponownie odskoczyli nam na dwa punkty, ale nasi siatkarze zdołali wyrównać stan rywalizacji, 23:23. Ostatecznie nerwową walkę na przewagi wygraliśmy dzięki dwóm bardzo efektywnym blokom, 24:26.

Drugi set reprezentacja Polski rozpoczęła w znacznie lepszym stylu, osiągając od razu trzypunktową przewagę po bloku Marcina Janusza, 1:4. Natomiast asa na swoim koncie zapisał Wilfredo Leon. Po drugiej stronie w zagrywce popisał się z kolei Urnaut, który ustrzelił Zatorskiego, 8:9. Gdy na tablicy pojawił się wynik 8:11, o czas poprosił szkoleniowiec Słowenii, Gheorghe Cretu. W kolejnych akcjach Polacy zwiększyli przewagę, zatrzymując w ataku między innymi Klemena Cebulja, dzięki dobrej postawie w polu serwisowym Bartosza Kurka, 11:16. Chwilę później Leon wszedł na zagrywkę i zdobył asa. W tym meczu Polacy wyraźnie dobrze czuli się w bloku i w polu serwisowym, z którego zapunktował dwukrotnie Jakub Kochanowski, 13:22. Pierwszą piłkę setową wykorzystał Mateusz Bieniek, 16:25.

Polacy nie zwalniali tempa w zagrywce, dwa asy z rzędu na swoim koncie zapisał Mateusz Bieniek, 1:3. W biało-czerwonej ekipie w dalszym ciągu znakomicie działał blok. Jednak w pewnym momencie Słoweńcy zdołali odrobić straty, wówczas przy stanie 7:7, o czas poprosił Nikola Grbić. Na szczęście,  po raz kolejny nasze szeregi uratował Tomasz Fornal, dwukrotnie blokując rywali, 9:13. Polacy świetnie czytali grę rywali, warto zaznaczyć, że element bloku przynosił nam w tym meczu mnóstwo punktów, a nasza przewaga była niepodważalna. Biało-czerwoni dominowali na boisku w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, 13:19. Ostatecznie set zakończył się naszym zwycięstwem w stosunku 17:25.

Słowenia – Polska 0:3 (24:26, 16:25, 17:25)

Składy zespołów:

Polska: Toncek Stern, Alen Pajenk, Jan Kozamernik, Gregor Ropret, Tine Urnaut, Klemen Cebulj, Jani Kovacic (l) oraz Łukasz Kaczmarek, Grzegorz Łomacz, Kamil Semeniuk

Słowenia: Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Jakub Kochanowski, Marcin Janusz, Mateusz Bieniek, Tomasz Fornal, Paweł Zatorski (l) oraz Mozić, Ziga Stern

inf. własna

fot. volleyballworld.com