Za nami półfinałowe starcia turnieju o Superpuchar Włoch. Po ciekawym i wyrównanym boju Leo Shoes Modena ograła gospodarzy, a później awans do finału wywalczyła Perugia. Finałowe spotkanie jutro o godzinie 17.

Jako pierwsi na boisko w Civitanovie wyszli gospodarze, Cucine Lube, oraz Leo Shoes Modena. Dużo lepsze otwarcie meczu zanotowali podopieczni Ferdinando De Giorgiego, którzy uzyskali pokaźną przewagę i skutecznie utrzymywali aż do stanu 21:15. Wtedy bowiem w polu serwisowym pojawił się Bartosz Bednorz. Zagrywki Polaka sprawiały ogromne kłopoty rywalom, którzy w następstwie nie mogli zatrzymać kontr przyjezdnych. Z sześciopunktowej zaliczki Biancorossich ostatecznie nie zostało już nic, za to na prowadzenie wysunęli się modeńczycy. Żółto-niebiescy przechylili ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając do 23.

Dyspozycję z końcówki pierwszej odsłony siatkarze Andrei Gianiego przełożyli na kolejną partię. Od samego początku kontrolowali w niej sytuację na parkiecie i prezentowali się coraz pewniej. Gospodarze popełniali za to sporo błędów, a duży problem mieli zwłaszcza na prawym skrzydle, gdzie bardzo słabo poczynał sobie Kamil Rychlicki. Śmiało wykorzystywali to gracze z Modeny, którzy w pewnym stylu triumfowali 25:21.

Niemający już nic do stracenia mistrzowie Włoch ruszyli do ataku w secie numer trzy. Na boisku pojawił się Amir Ghafour, który prezentował się już nieco lepiej od swojego kolegi z Luksemburga, a motorem napędowym Cucinierich był Yoandy Leal. Przyjezdni złapali lekką zadyszkę i oddali inicjatywę rywalom, ale odzyskali moc w samej końcówce. Mieli nawet do wykorzystania dwie piłki meczowe, lecz gospodarze dzielnie się bronili, a dzięki świetnym zagrywkom Leala zapisali tę partię na swoim koncie – 29:27.

Po przerwie spotkanie znów przebiegało jednak pod dyktando żółto-niebieskich. W szeregach modeńczyków fantastyczne zawody rozgrywał Daniele Mazzone. Środkowy ostatecznie uzbierał aż 17 „oczek”, a rywale nie potrafili znaleźć recepty na jego atak czy szczelny blok. Tym drugim elementem zdobył siedem punktów – o trzy więcej, niż cała drużyna gospodarzy. Podopieczni Andrei Gianiego z każdą akcją byli coraz pewniejsi zwycięstwa i po ciekawym boju to oni zameldowali się w finale Superpucharu Italii.

Cucine Lube Civitanova – Leo Shoes Modena 1:3 (23:25, 21:25, 29:27, 20:25)

Składy zespołów:

Cucine Lube Civitanova: Simone Anzani (3), Osmany Juantorena (12), Yoandy Leal (18), Kamil Rychlicki (4), Robertlandy Simon (8), Bruno Rezende (4), Fabio Balaso (L) oraz Jiri Kovar (1), Amir Ghafour (7), Enrico Diamantini, Mateusz Bieniek (1)

Leo Shoes Modena: Matthew Anderson (17), Iwan Zajcew (11), Bartosz Bednorz (18), Micah Christenson (3), Maxwell Holt (11), Daniele Mazzone (17), Salvatore Rossini (L) oraz Denys Kaliberda (1)

W drugim półfinale naprzeciwko siebie stanęły Sir Safety Conad Perugia oraz Itas Trentino. Po wyrównanym rozpoczęciu premierowej odsłony coraz śmielej poczynali sobie siatkarze Angelo Lorenzettiego. Srećko Lisinac i spółka odskoczyli wicemistrzom kraju na bezpieczny dystans i skutecznie utrzymywali go do samego końca, wygrywając 25:21.

Gracze z Trydentu minimalnie lepiej od przeciwników prezentowali się również na starcie drugiej partii. W środkowej fazie seta do głosu zaczęli dochodzić jednak wicemistrzowie Włoch. Block Devils w końcu postawili Itasowi spory opór, dzięki czemu oglądaliśmy wyrównaną grę, w której żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na większa przewagę. Ostatecznie, po zaciętej końcówce, do remisu w całym meczu doprowadziła Perugia – 25:23.

Kolejne dwie odsłony to już zdecydowana przewaga podopiecznych Vitala Heynena. Siatkarze z Perugii poszli za ciosem i niesieni dopingiem swoich licznie zgromadzonych w Eurosuole Forum fanów coraz wyraźniej zaznaczali swoją wyższość na boisku. Gracze z Trydentu cały czas utrzymywali co prawda swoją największą broń, jaką był blok (w całym spotkaniu uzbierali nim aż 15 „oczek”), ale było to za mało, by powstrzymać rozpędzoną Perugię.

Wicemistrzowie Włoch sprawiali rywalom ogromne kłopoty trudną zagrywką, a największym asem w tym elemencie był oczywiście Wilfredo Leon. W czwartej odsłonie reprezentant Polski pojawił się w polu serwisowym przy stanie 11:7 dla rywali, a przy ostatnim serwisie w tej serii wynik brzmiał już 15:11 na korzyść jego drużyny. Ostatecznie Perugia wygrała kolejno do 21 oraz 22 i jutro o godzinie 18zagra o Superpuchar kraju z Leo Shoes Modeną.

Sir Safety Conad Perugia – Itas Trentino 3:1 (21:25, 25:23, 25;21, 25:22)

Składy zespołów:

Sir Safety Conad Perugia: Fabio Ricci (9), Wilfredo Leon (19), Filippo Lanza (12), Roberto Russo, Aleksandar Atanasijević (20), Luciano De Cecco (1), Massimo Colaci (L) oraz Tsimafei Żukowski, Oleg Płotnicki (1), Marko Podrascanin (5)

Itas Trentino: Aaron Russell (16), Luca Vettori (18), Simone Giannelli (5), Davide Candellaro (4), Srećko Lisinac (13), Uros Kovacević (14), Jenia Grebennikow (L) oraz Lorenzo Coradin, Klemen Cebulj (1)

oprac. własne
fot. legavolley