Skarb Kibica MŚ 2018: Zasady rozgrywek – paradoksy i absurdy

Tegoroczne Mistrzostwa Świata są dziewiętnastą edycją tego prestiżowego turnieju. Mają na celu wyłonienie najlepszej reprezentacji na świecie. Gdy w środę 9 września 2015 roku FIVB ogłosiła, że turniej odbędzie we Włoszech i Bułgarii, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia, bowiem będzie to pierwszy raz w historii tego typu siatkarskich rozgrywek, kiedy to dwa kraje zorganizują jeden turniej. Tytułu mistrzowskiego broni reprezentacja Polski, która cztery lata temu w pamiętnym finale pokonała Brazylię.

Dwadzieścia cztery zespoły z pięciu światowych konfederacji powalczą o tytuł najlepszej drużyny globu. Do kwalifikacji przystąpiło 127 drużyn, z czego 20 w Azji i Oceanii, 21 w Afryce, 39 w Europie, 39 w Ameryce Północnej, Środkowej i Karaibach oraz 8 w Ameryce Południowej. Do obsadzenia było 21 miejsc w turnieju finałowym, dwa miejsca wcześniej zgodnie z tradycją przyznano reprezentacjom gospodarzy mistrzostw, a jeszcze jedno obrońcom mistrzowskiego tytułu. W wyniku tego 2 miejsca przypadły Ameryce Południowej, 4 Azji, 7 Europie (+Włochy i Bułgaria jako gospodarze oraz Polska – aktualny Mistrz Świata), 3 miejsca Afryce i pięć Ameryce Północnej, Środkowej i Karaibom. W trakcie szesnastodniowego turnieju zostaną rozegrane łącznie 94 spotkania!

Tegoroczny czempionat rozpocznie się w niedzielę 9 września dwoma meczami otwarcia – w Rzymie (Włochy – Japonia) oraz Warnie (Bułgaria – Finlandia). Kolejne spotkania rozegrane zostaną 12 września. Pierwsza runda zasadnicza potrwa siedem dni (12-18 września). W tym czasie 24 drużyny podzielone zgodnie z wynikami losowania, które miało miejsce 30 listopada 2017 roku we Florencji podczas uroczystej gali, rozegrają po pięć spotkań systemem “każdy z każdym”. Zespoły zostały podzielone na cztery grupy po sześć drużyn. Pierwsze dwie pozycje przydzielono na podstawie rankingu FIVB z dnia 7 lipca 2017 roku, stosując system serpentyny.

  • grupa A – Włochy (gospodarz), Argentyna (8. miejsce w rankingu FIVB), Japonia (12), Belgia (15), Słowenia (23), Dominikana (38)
  • grupa B – Brazylia (1), Kanada (6), Francja (9), Egipt (13), Chiny (20), Holandia (25)
  • grupa C – Stany Zjednoczone (2), Rosja (4), Serbia (11), Australia (16), Tunezja (24), Kamerun (30)
  • grupa D – Bułgaria (gospodarz), Polska (3), Iran (8), Kuba (16), Finlandia (18), Portoryko (29)

Do kolejnej rundy awansują zespoły z miejsc 1-4 w każdej z grup. Dla większości reprezentacji będzie się to wiązać ze zmianą miasta (gospodarze pierwszej rundy to: Florencja, Ruse, Bari i Warna, a drugiej: Mediolan, Bolonia, Sofia i Warna), dla niektórych – także ze zmianą kraju. Włochom i Bułgarom awans z któregokolwiek z pierwszych 3. miejsc gwarantuje grę przed własną publicznością w rundzie II. Polacy pozostaną w Warnie jeśli awansują z miejsca 1., gdy zajmą 2. lub 3. będą musieli przeprowadzić się do Sofii, a jeśli czwarte to polecą do Mediolanu. Jak to zwykle bywa, gdy turniej organizują Włosi, system rozgrywek dopasowywany jest pod nich. Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę na fakt, że formuła zmienia się co kilka dni, nie jest więc powiedziane, że to jest ostateczny rezultat ustaleń. Brzmi to kuriozalnie, ale tak – niestety – jest. Niezadowolenie z tego obrotu sprawy wyrażał wielokrotnie Vital Heynen, który miał już ułożony w głowie plan gry, tymczasem przez wszystkie zmiany, musiał go zmienić. Czy to koniec kombinacji? Tego nie wie nikt.

Jak można zmienić system gry już po losowaniu? – pyta retorycznie Heynen. – Bardzo mnie to zaskoczyło. Zgodnie z wcześniejszymi założeniami dwie pierwsze drużyny miały zostać w Warnie. Teraz wiemy, że tylko pierwszy zespół pozostanie na miejscu. Uważam, że taka sytuacja to ogromna szkoda dla całej siatkówki. U nas nic się nie zmienia, chcemy być pierwsi w grupie, wtedy nie będziemy musieli opuszczać Warny i zmiana systemu nie wpłynie na nas – mówi szkoleniowiec reprezentacji w cyklu “Prawda Siatki”. – Zawsze, gdy mistrzostwa świata odbywają się we Włoszech, to coś jest nie tak. Rozmawialiśmy z Vitalem Heynenem w sprawie zmiany drabinki. Trener był naprawdę zły, bo wiecie, jaki on jest skrupulatny. Miał swój plan, a potem nagle dowiedział się, że ta drabinka zostanie wywrócona i cała jego koncepcja musi ulec zmianie. Zobaczymy, jak się z tym upora trener Heynen, ale powiem wam, że nie był on jedynym zaskoczonym – stwierdził natomiast Jerzy Mielewski.

Na ten moment zgodnie z oficjalnymi informacjami na koniec drugiej rundy (21-23 września, cztery zespoły w czterech grupach, grające każdy z każdym) sporządzony zostanie ranking, uwzględniający także wyniki z pierwszej rundy. Do kolejnej fazy awansują najlepsze zespoły każdej z grup, a o ich przydziale do jednej z dwóch grup 3. rundy (26-28 września) decydować będzie losowanie. Dołączyć do nich miały dwie najlepsze drużyny z drugich miejsc, ale… po zmianach okazało się, że będzie to najlepsza drużyna z drugiego miejsca we Włoszech i najlepsza drużyna z drugiego miejsca w Bułgarii.

Po serii meczów każdy z każdym dwa najlepsze zespoły z każdej grupy awansują do półfinału (29 września) rozgrywanego „na krzyż” między zdobywcami pierwszych i drugich miejsc z rundy 3. Finał i mecz o brązowy medal zostaną rozegrane 30 września w Turynie (w tym też mieście, w hali Palasport Olimpico mają rozegrać się wszystkie mecze od 3. rundy począwszy). Miejmy nadzieję, że to koniec alpejskich kombinacji podczas tego turnieju. To ma być sportowa walka a nie walka z systemem, który jest zmieniany na przysłowiową chwilę przez pierwszym gwizdkiem.

Kolejnym absurdem organizacji tego turnieju było to, że mimo iż z każdego kraju zostało zgłoszonych czternastu zawodników, to w protokole meczowym miało być ich tylko dwunastu. – Mam swoją teorię. Bułgarzy zmagają się z plagą kontuzji, Włosi nigdy nie mieli szerokiej ławki. Dla nich im mniej zawodników znajdzie się w protokole meczowym, tym większa szansa na sukces. Czy tak będzie? Czas pokaże – mówił kilka dni temu kapitan reprezentacji Polski, Michał Kubiak. Na szczęście po proteście szkoleniowców przywrócono pierwotną wersję, czyli w składzie meczowym będzie czternastu zawodników!

Poniżej przedstawiamy oficjalną drabinkę Mistrzostw Świata 2018. Pozostaje tylko jedno pytanie, czy to jest naprawdę ostateczna wersja? Czy zgodnie z tym, Polacy – jeśli zajmą pierwsze miejsce w grupie – to zagrają z drugą drużyną grupy C, trzecią grupy B i czwartą grupy A?

oprac.własne/fivb.org/”Prawda Siatki”

Facebook Comments