Serie A: Perugia znów lepsza od Trentino, świetne widowisko w Rawennie

Dwudziesta kolejka Serie A dobiegła końca. Kolejne zwycięstwo odniósł w niej lider, Sir Safety Conad Perugia, który już po raz czwarty w tym sezonie okazał się lepszy od Trentino. Świetne widowisko obejrzeli też kibice w Pala De Andre, gdzie Calzedonia Verona po pięciu setach uległa ekipie z Rawenny. 

Dwudziesta seria gier rozpoczęła się spotkaniem pomiędzy Tonno Callipo Vibo Valentia a Revivre Milano. Faworytem tego starcia byli przyjezdni, ale żeby wygrać musieli się sporo namęczyć. Pierwsza odsłona nie zwiastowała jednak takiego obrotu spraw, bo podopieczni Andrei Gianiego rządzili i dzielili na parkiecie. Mediolańczycy cały czas kontrolowali przebieg gry i pewnie wygrali do 17. Później gospodarze postawili się już rywalom i kibice w Pala Valentia oglądali wyrównane starcie. Na początku znów na czele byli przyjezdni, ale chwilę później siatkarze Marcelo Fronckowiaka dogonili ich i już do końca partii nikt nie zdołał zdecydowanie przejąć inicjatywy. Ostatecznie, po grze na przewagi, to Revivre znów było lepsze, wygrywając 26:24. W trzeciej odsłonie znów odjechała drużyna z Mediolanu, która prowadziła już 12:16. Wtedy w ich szeregi wkradło się parę błędów i kilka akcji później z tej przewagi nie zostało prawie nic. Goście do końca musieli drżeć o wynik, ale w konsekwencji zwyciężyli do 23 i w całym spotkaniu 3:0. Najlepiej punktującym siatkarzem tego meczu był Klemen Cebulj. Słoweniec uzbierał 17 “oczek” (aż 72% skuteczności w ataku) i został nagrodzony tytułem MVP. W każdej partii na zmianach pojawiał się Damian Domagała, który kończąc 3 z 6 ataków zanotował trzy punkt

W niedzielny wieczór doszło pojedynku mistrza Włoch z ostatnim w tabeli Biosi Indexa Sora. Niewiele zwiastowało, by Cucine Lube Civianova miało w tym spotkaniu większe problemy i przewidywania te się sprawdziły. Już od samego początku Biancorossi narzucili gospodarzom swoje tempo, któremu ekipa Mario Barbiero nie była w stanie dotrzymać. Przewaga Lube z każdą chwilą uwidaczniała się coraz bardziej. W efekcie Tsvetan Sokolov i spółka w premierowej odsłonie rozbili siatkarzy z Sory 25:13. Gospodarze lepiej poradzili sobie w drugiej odsłonie. Nie dawali odskoczyć rywalom na więcej niż dwa “oczka” i wynik w zasadzie ciągle był otwarty. Od stanu 20:21 punkty zdobywało jednak już tylko Lube, które wygrało do 20. Trzeci set również przebiegał pod kontrolą zespołu Giampaolo Medei. Mistrzowie Włoch przez większość czasu utrzymywali pięcio-sześciopunktową przewagę, co pozwoliło im na spokojne dokończenie meczu. Zwyciężyli w tej partii do 19 i po niewiele ponad godzinie gry mogli wracać do szatni. MVP spotkania został wybrany Osmany Juantorena, który zanotował 13 “oczek”. O dwa więcej zdobył jednak Taylor Sander. Amerykanin atakował ze skutecznością 62%, dokładając do tego dwa bloki i dwa asy serwisowe. W ekipie gospodarzy najwięcej punktów uzbierał oczywiście Dusan Petkovic – 12.

Przed szansą rewanżu za porażkę w półfinale Pucharu Włoch stanęło Diatec Trentino, które podejmowało Sir Safety Conad Perugię. Block Devils zamierzali jednak powtórzyć scenariusz z Bari. Pierwsza partia była wyrównana, ale minimalna przewaga była jednak po stronie gości. Po ciekawej walce górą byli właśnie zdobywcy Coppa Italia, wygrywając 25:23. Kolejne starcie było już jednostronne, bo ton nadawali mu podopieczni Lorenzo Bernardiego. Perugia wyraźnie odskoczyła drużynie z Trydentu, ich prowadzenie cały czas rosło i osiągnęło już nawet rozmiar siedmiu punktów. Dopiero wtedy do roboty wzięli się Simone Giannelli i spółka, którzy w pewnym stopniu odrobili straty, ale i tak ulegli rywalom, tym razem 25:21. Trzecią partię dobrze rozpoczęli gospodarze, ale niedługo potem prym znów wiodła ekipa z Perugii. Block Devils spokojnie kontrolowali grę i bez większych problemów zwyciężyli 25:19. Był to dla nich już czwarty triumf nad Trentino w tym sezonie. Nagroda MVP powędrowała do Aleksandra Atanasijevicia. Serb uzbierał w tym spotkaniu najwięcej punktów – 18, kończąc 17 z 27 ataków (63%) i serwując jednego asa. W zespole z Trydentu najlepiej punktującym był Nicholas Hoag, który zanotował 13 “oczek”.

Świetne, trwające ponad dwie i pół godziny widowisko obejrzeli kibice w Rawennie, gdzie Bunge podejmowało Calzedonię Verona. Mecz rozpoczął się lepiej dla gości, którzy przez długi czas mogli cieszyć się trzypunktową przewagą. W końcówce seta zostali jednak dogonieni i to gospodarze wyszli na prowadzenie. Losy partii rozstrzygały się w grze na przewagi, z której zwycięsko wyszli podopieczni Falio Soliego – 29:27. Druga odsłona nie miała z pierwszą nic wspólnego. Na parkiecie dominowali werończycy, a Bunge nie miało nic do powiedzenia i dostało srogi łomot, przegrywając do 13. W trzeciej partii mieliśmy bardzo podobny scenariusz do premierowej. Siatkarze Nikoli Grbicia znów wyszli na niewielkie prowadzenie i znów zostali prześcignięci w samej końcówce, a kibice w Pala De Andre znów oglądali grę na przewagi. Nawet wynik był taki sam, bo raweńczycy po 40 minutach walki wygrali 29:27. Przyjezdni nie zamierzali wracać do Werony bez punktów, więc podjęli rękawicę. Ich prowadzenie w czwartej partii stopniowo rosło, a gdy na tablicy widniał rezultat 16:21, obie ekipy mogły zacząć już szykować się do tie-breaka. Żółto-granatowi triumfowali 25:22 i kilka minut rozpoczął się piąty set. W nim jednak od początku dominowali gospodarze, którzy prowadzili już nawet 10:2. Siatkarze Calzedonii odrobili co prawda kilka “oczek”, ale było to za mało i Bunge bardzo pewnie zwyciężyło 15:9. MVP spotkania został wybrany Paul Buchegger. Austriak zdobył 29 “oczek”, co czyni go najlepiej punktującym tego meczu. W ekipie przyjezdnych najbardziej efektowny był Thomas Jaeschke, który uzbierał 23 punkty.

Bez obu atakujących, którzy nabawili się kontuzji, do meczu z Taiwan Excellence Latiną przystąpił zespół Azimutu Modena. Nawet mimo osłabień siatkarze Radostina Stojczewa byli zdecydowanym faworytem niedzielnej potyczki, jednak przyjezdni w Pala Panini mieli swoje momenty. Pierwsza partia była niezwykle zacięta. Wynik niemal cały czas był otwarty, na prowadznie wychodzili raz jedni, raz drudzy, ale żadna ze stron nie mogła uzyskać wyraźnej przewagi. Ostatecznie po grze na przewagi lepsza okazała się Modena, wygrywając 28:26. O wiele szybciej poszło im w kolejnej odsłonie. Podopieczni Vincenzo Di Pinto spisywali się w niej bardzo słabo – skończyli w niej ledwie 32% ataków, a z taką statystyką trudno było o dobry wynik. Modeńczycy w tej partii uporali się z rywalami bez najmniejszych problemów, zdecydowanie zwyciężając do 17. W trzecim secie zespół z Latiny znów napsuł gospodarzom sporo krwi. Przez długi czas dotrzymywali tempa rywalom i nie pozwalali im odskoczyć. Bruno Rezende i spółka zrobili to dopiero w drugiej fazie, prowadząc 21:17. Wtedy do odrabiania strat rzucili się przyjezdni, ale w konsekwencji, po wyrównanej końcówce, znów to modeńczycy okazali się lepsi – 28:26. Jako MVP wybrano Tine Urnauta, który z 50% skutecznością w ataku zdobył 19 punktów. W ekipie z Latiny tego dnia wyróżniał się Sasha Starovic, uzyskując 14 “oczek”.

Ciekawie zapowiadało się również spotkanie pomiędzy Gi Gruop Monza a Kioene Padova. W mecz lepiej weszli przyjezdni, którzy w premierowej odsłonie przez większość czasu byli na kilkupunktowym prowadzeniu. W końcówce siatkarze Francesco Cattaneo (który zastępował Miguela Angela Falascę) odrobili straty i o losach seta rozstrzygała gra na przewagi. Więcej zimnej krwi zachowali padewczycy, wygrywając 28:26. Kolejna partia należała już do gospodarzy. Już na początku objęli prowadzenie, które z czasem tylko wzrastało. Siatkarze z Monzy dobrze grali w ataku i bloku i w efekcie rozgromili rywali do 14. Trzeci set także przebiegał pod dyktando rozpędzonej ekipy Gi Group. Podopieczni Valerio Baldovina często gubili się w swojej grze i popełniali dużo błędów, zaś Simone Buti i spółka spisywali się bardzo dobrze i wygrali 25:20. Czwarta partia była już trochę równiejsza. Dopiero pod koniec gospodarze odskoczyli na więcej niż dwa “oczka”, ale w gruncie rzeczy cały czas mieli inicjatywę. Koniec końców czwarta odsłona także padła ich łupem i zapisali na swoim koncie ważne trzy punkty. MVP spotkania został wybrany Oleg Plotnytskyi. Młody Ukrainiec zdobył 23 punkty – 19 atakiem (59%), jeden blokiem i trzy zagrywką, co czyni go najlepiej punktującym tego meczu. W ekipie z Padwy najwięcej “oczek” zanotował Gabriele Nelli – 20.

W niedzielny wieczór Wixo LPR Piacenza podejmowała BCC Castellanę Grotte. W poprzedniej kolejce obie drużyny wygrały swoje pojedynki w pięciu setach, ale tym razem nie było o tym mowy. Już od samego początku inicjatywa była po stronie gospodarzy, którzy od razu zbudowali sobie przewagę. Zespół z Castellany Grotte spisywał się za to fatalnie zarówno w przyjęciu (25% pozytywnego), jak i w ataku (25% skuteczności) i nie utrudniali za bardzo zadania swoim rywalom. W efekcie Piacenza rozbiła beniaminka do 14. Druga odsłona rozpoczęła się od niewielkiego prowadzenia gości, ale ich radość nie potrwała długo. Szybko zostali wyprzedzeni i znów to podopieczni Alberto Giulianiego nadawali ton grze. Znów wygrali bardzo pewnie, tym razem 25:17. Trzecia partia była bardzo podobna do poprzedniej, bo znów na starcie to przyjezdni byli o włos lepsi. Po raz kolejny nie udało im się utrzymać przewagi, zaś siatkarze z Piacenzy ruszyli do ataku i znów nie mieli wielkich problemów ze zwycięstwem (także do 17), dobijając podopiecznych Giuseppe Lorizio. Nagrodą MVP wyróżniony został Aimone Alletti, który tego dnia był bezbłędny w ataku (skończył wszystkie sześć piłek). Dobre spotkanie rozegrał Miłosz Hebda, który z dorobkiem 10 “oczek” był najlepiej punktującym w swojej drużynie.

Komplet wyników 20. kolejki Serie A:

Tonno Callipo Vibo Valentia – Revivre Milano 0:3 (17:25, 24:26, 23:25)
MVP: Klemen Cebulj

Biosi Indexa Sora – Cucine Lube Civitanova 0:3 (13:25, 20:25, 19:25)
MVP: Osmany Juantorena

Diatec Trentino – Sir Safety Conad Perugia 0:3 (23:25, 21:25, 19:25)
MVP: Aleksandar Atanasijevic

Bunge Ravenna – Calzedonia Verona 3:2 (29:27, 13:25, 29:27, 22:25, 15:9)
MVP: Paul Buchegger

Azimut Modena – Taiwan Excellence Latina 3:0 (28:26, 25:17, 28:26)
MVP: Tine Urnaut

Gi Group Monza – Kioene Padova 3:1 (26:28, 25:14, 25:20, 25:19)
MVP: Oleg Plotnytskyi

Wixo LPR Piacenza – BCC Castellana Grotte 3:0 (25:14, 25:17, 25:17)
MVP: Aimone Alletti 

Tabela Serie A po 20. kolejce (kolejno: punkty, wygrane i przegrane mecze):

oprac. własne
fot: legavolley

 

 

 

Facebook Comments