Serie A: Modena lepsza w hicie kolejki, blisko sensacji w Piacenzie

Przedostatnia kolejka fazy zasadniczej włoskiej Serie A przeszła już do historii. W meczu określanym mianem hitu kolejki Azimut Modena pokonała zespół z Perugii po tie-breaku. Pięciosetowy pojedynek odbył się również w Pala Banca, gdzie miejscowa Wixo LPR Piacenza była bliska pokonania mistrzów Italii, a kolejne porażki na swoim koncie zapisali polscy siatkarze występujący we Włoszech.

Publiczność zgromadzona w Pala Banca była świadkiem ciekawego pojedynku pomiędzy miejscową Wixo LPR Piacenzą a mistrzami kraju. W premierowej partii bez większych problemów zwyciężyli gospodarze. W drugiej odsłonie podopieczni Alberto Giulianiego też wyraźnie prowadzili (16:12), ale w końcówce przyjezdni odrobili straty i wyrównali stan spotkania po grze na przewagi. Podobna sytuacja miała miejsce w kolejnym secie, gdzie Piacenza przez większość czasu miała kilka punktów w zapasie i mistrzowie kraju musieli nadrabiać, ale tym razem im się nie udało (25:23). Giampaolo Medei jednak zmobilizował swoich zawodników, którzy wygrali czwartą partię i doprowadzili do tie-breaka. Ostatni set był wyrównany i zacięty, ale w końcówce lepsi okazali się goście. Siatkarze z Piacenzy bardzo dobrze spisali się w bloku – 13 razy skutecznie zatrzymywali rywali (przyjezdni 6 razy), a najwięcej punktów tym elementem zdobył Trevor Clevenot (4). Jednym z liderów Cucine Lube był na pewno Taylor Sander. Amerykanin rozpoczął grę dopiero od drugiego seta, ale zapisał na swoim koncie 20 „oczek” i jego skuteczność w ofensywie wynosiła 60%. Wyróżnienie dla najlepszego zawodnika spotkania otrzymał jednak gracz zespołu gospodarzy – Alessandro Fei. Atakujący zdobył dla swojej drużyny 22 punkty, z czego 6 bezpośrednio z pola serwisowego.

Emocjonujący pięciosetowy pojedynek rozegrano również w Modenie, gdzie poległa Sir Safety Conad Perugia. Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy triumfowali w pierwszej odsłonie. Dwie kolejne partie należały jednak do podopiecznych Radostina Stojczewa. Block Devils w czwartej odsłonie udało się odskoczyć na kilka punktów (13:16) i doprowadzili do piątego seta. Tie-break również należał do wyrównanych tak jak poprzednie partie, ale w końcówce skuteczniej zagrali gospodarze, którzy wypracowali sobie przewagę (12:9) i finalnie rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść. Najlepiej punktującym graczem tego meczu był atakujący Perugii. Aleksandar Atanasijevic zapisał na swoim koncie aż 30 „oczek”. W drużynie z Modeny z kolei najwięcej punktów zdobył Earvin Ngapeth (21), a jeden mniej Tine Urnaut, który został wybrany MVP tego spotkania. Przyjmujący był skuteczny w kluczowych momentach i sprawił rywalom wiele trudności swoją zagrywką (punktował tym elementem 5 razy).

Z siedemnastego ligowego zwycięstwa cieszyli się siatkarze z Werony, którzy pokonali na wyjeździe zespół Damiana Domagały. Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia w tym pojedynku zdołała wygrać tylko drugiego seta. W pierwszej odsłonie bardzo wyraźnie zwyciężyli goście, a miejscowi zdobyli wówczas tylko 15 punktów. W trzeciej i czwartej partii zapisali już więcej „oczek” na swoim koncie, ale ciągle nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie przyjezdnych. Calzedonia Verona zaprezentowała się lepiej w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a także popełniła mniej błędów własnych. Liderem zespołu z Werony był niewątpliwie Toncek Stern. Atakujący miał w swoim dorobku 20 „oczek” i odnotował 41% skuteczności w ofensywie, ale dorzucił również po 2 punkty blokiem i zagrywką. W drużynie gości najwięcej razy punktowali Luiz Felix Jr Sergio (15) i Damian Domagała (13). Polak rozegrał cały mecz i skończył 13 z 29 ataków (45%).

Dotkliwą porażkę na wyjeździe w Rawennie poniosła Gi Group Monza. Gospodarze kontrolowali przebieg całego spotkania, a siatkarze z Monzy nie potrafili znaleźć żadnego sposobu na rywala. Podopieczni trenera Miguela Falaski w ani jednej z trzech partii nie przekroczyli granicy dwudziestu punktów, a w premierowej odsłonie zdobyli ich tylko 12. Z dobrej strony pokazał się Paul Buchegger. Austriacki gracz zapisał na swoim koncie 17 „oczek” (13-atakiem, 1-blokiem i 3 – serwisem). Z kolei kolejny raz wyróżnienie dla najlepszego zawodnika meczu przypadło rozgrywającemu ekipy z Rawenny. Santiago Orduna bardzo dobrze poprowadził grę swojego zespołu i dorzucił do dorobku punktowego gospodarzy 2 „oczka”. Wśród przyjezdnych najwięcej punktów zdobył Jake Langlois (12). Siatkarze z Rawenny zwycięstwem w tym spotkaniu zapewnili sobie udział w tegorocznych play-offach.

Kolejną drużyną, która w tej kolejce mogła cieszyć się po zwycięstwie w tie-breaku była Kioene Padova, która pokonała na wyjeździe ekipę z Latiny. Całe spotkanie było raczej wyrównane, tylko w czwartej odsłonie miejscowi przegrali bardzo wyraźnie (do 17). Podopieczni Vincento Di Pinto po trzech setach prowadzili już 2:1, ale właśnie w czwartej partii goście na początku wypracowali sobie kilka punktów przewagi (5:8), którą z czasem tylko powiększyli i doprowadzili do tie-breaka, którego wygrali. Piąty set był również zacięty, dopiero w końcówce szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylili przyjezdni z Padwy. MVP spotkania wybrany został Lazar Cirovic, który zdobył dla zwycięzców 13 punktów. Dużo więcej „oczek” na swoim koncie zapisał inny zawodnik Kioene – Luigi Randazzo (24). W ekipie gości warto wyróżnić postawę libero, czyli Erika Shoji. Amerykanin odnotował 81% perfekcyjnego i 67% pozytywnego przyjęcia i na przestrzeni pięciosetowego starcia nie popełnił żadnego błędu w tym elemencie.

Wicemistrzowie Włoch przed własna publicznością pokonali drużynę z Sory. Spotkanie trwało trzy sety, a tylko jedna odsłona przyniosła więcej emocji. W premierowej partii gospodarze wyraźnie zdominowali przyjezdnych (25:15). Podobnie rozpoczął się drugi set, ale goście wówczas zagrali dużo lepiej i nie pozwolili podopiecznym Angelo Lorenzettiego na wypracowanie wysokiej przewagi, a nawet objęli prowadzenie pod koniec seta (20:21). W grze na przewagi jednak lepsi okazali się gospodarze (27:25). W trzeciej partii drużyna z Trydentu uzyskała kilkupunktowe prowadzenie już na początku i nie pozwoliła gościom na odrobienie strat. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Uros Kovacevic (17), a dla Sory Dusan Petkovic (14). Za najlepszego zawodnika spotkania uznano jednak atakującego wicemistrzów Italii. Luca Vettori zapisał na swoim koncie 15 „oczek”, a jego skuteczność w ofensywie wynosiła aż 81%. Włoch punktował także zagrywką i blokiem.

W trzech setach zakończył się również mecz w Bari, gdzie BCC Castellana Grotte podejmowała drużynę z Mediolanu. Podopieczni Andrei Gianiego rozegrali kolejne dobre spotkanie, a zespół Miłosza Hebdy nie potrafił wygrać nawet jednej odsłony i zagrozić przeciwnikom. W tym starciu liderem Revivre Milano był niewątpliwie Kevin Klinkenberg. Belg skończył 16 z 21 ataków (76%) i zdobył największą ilość punktów wśród wszystkich zawodników. Dobrze zaprezentował się także Fabio Fanuli – libero z Mediolanu nie popełnił ani jednego błędu i odnotował 73% przyjęcia perfekcyjnego. W drużynie gospodarzy najwięcej punktował Federico Rossatti, który zapisał na swoim koncie 10 punktów. Miłosz Hebda nie może tego spotkania zaliczyć do udanych. Polak wyszedł w podstawowym składzie w pierwszej i drugiej odsłonie, ale skończył tylko 1 z 9 ataków, co daje nam tylko 11% skuteczności w ofensywie.

Komplet wyników 25. kolejki Serie A:

Wixo LPR Piacenza – Cucine Lube Civitanova 2:3 (25:19, 26:28, 25:23, 19:25, 13:15)
MVP: Alessandro Fei

Azimut Modena – Sir Safety Conad Perugia 3:2 (21:25, 25:20, 25:20, 21:25, 15:13)
MVP: Tine Urnaut

Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia – Calzedonia Verona 1:3 (15:25, 25:22, 21:25, 19:25)
MVP: Toncek Stern

Bunge Ravenna – Gi Group Monza 3:0 (25:12, 25:17, 25:19)
MVP: Santiago Orduna

Taiwan Excellence Latina – Kioene Padova 2:3 (20:25, 25:22, 25:22, 17:25, 11:15)
MVP: Lazar Cirovic

Diatec Trentino – Biosi Indexa Sora 3:0 (25:15, 27:25, 25:21)
MVP: Luca Vettori

BCC Castellana Grotte – Revivre Milano 0:3 (19:25, 15:25, 20:25)
MVP: Kevin Klinkenberg

Tabela Serie A po 25. kolejce (kolejno: punkty, wygrane i przegrane mecze):

oprac.własne, legavolley.it
fot. legavolley.it

Facebook Comments