Chiny pokonały Meksyk w trzech setach w meczu kończącym pierwszy weekend zmagań w grupie G Ligi Światowej 2015.

fot. fivb.org

Xie Guochen, trener Chin:

W ten pierwszy tydzień zmagań moi zawodnicy wiele się nauczyli. Wiem, że jedziemy do Grecji niepokonani, ale mamy wiele rzeczy do poprawy. Nie chcę wyjechać bez podziękowania Meksykowi za gościnność i pogratulować organizatorom za ich wysiłki.

Jiao Shuai, kapitan Chin:

To nasz najlepszy mecz tego weekendu. Nasze przyjęcie w poprzednich spotkaniach zawodziło, a dzisiaj zaprezentowaliśmy się lepiej. Wciąż mamy wzloty i upadki, nad którymi musimy popracować.

Roberto Vilches, trener Meksyku:

Gratulacje dla Chin. Ich zawodnicy mają przed sobą świetlaną przyszłość. Co do mojego zespołu to wierzę, że robimy mały krok w kierunku naszego celu, jakim jest przygotowanie do Igrzysk Panamerykańskich i dalszych meczów Ligi światowej. Przed nami długa droga.

Tomas Aguilera, kapitan Meksyku:

Ten wynik jest konsekwencją braku doświadczenia zawodników. Nasz zespół przechodzi zmiany, które musiały być przeprowadzone i musimy być cierpliwi, ale zaprezentowaliśmy się lepiej z Chinami niż wcześniej ze Słowacją. W następny weekend w składzie będzie kilka zmian, ale mam nadzieję, że będą one na lepsze.