W drugim meczu piątej kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością zmierzył się z MKS-em Ślepsk Malow Suwałki. Beniaminek walczył dzielnie, ale z nie wykorzystał swoich szans i w efekcie z Górnego Śląska wróci bez punktów.

Oba zespoły podchodziły do dzisiejszego starcia po dwóch porażkach z rzędu. Gorsze nastroje z pewnością towarzyszyły jednak jastrzębianom. Zdecydowanie niżej notowany beniaminek podjął bowiem rękawicę w meczach przeciwko mistrzowi i wicemistrzowi Polski, zaś Pomarańczowi w bardzo rozczarowującym stylu przegrali na własnym obiekcie z Projektem Warszawa oraz Indykpolem AZS Olsztyn, w żadnym z tych spotkań nie wygrywając choćby seta. Przełamanie miało nastąpić w dzisiejszej potyczce z beniaminkiem i rzeczywiście tak się stało.

Podopieczni Andrzeja Kowala nie oddali jednak punktów bez walki. Biało-niebiescy podjęli równą walkę z faworytami, a nawet – zwłaszcza w dwóch pierwszych partiach – mieli szanse, by urwać gospodarzom przynajmniej seta. Końcówki tych odsłon należały już jednak do jastrzębian. Lukas Kampa i spółka mimo pogoni przyjezdnych wygrali również kolejne starcie, dzięki czemu dopisali do tabeli bardzo ważne trzy “oczka”.

Kolejne spotkanie będzie dla MKS-u Ślepska Malow historycznym wydarzeniem. Beniaminek PlusLigi po raz pierwszy zagra na najwyższym szczeblu rozgrywkowym przed własną publicznością. Na otwarcie hali w Suwałkach biało-niebiescy podejmą Indykpol AZS Olsztyn. Następnym rywalem jastrzębian będzie zaś BKS Visła Bydgoszcz.

Jastrzębski Węgiel – MKS Ślepsk Malow Suwałki 3:0 (25:21, 25:22, 25:22)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Dawid Konarski (3), Graham Vigrass (8), Lukas Kampa (5), Dominik Depowski (8), Jurij Gładyr (11), Tomasz Fornal (14), Paweł Rusek (L) oraz Christian Fromm, Raphael Margarido, Jakub Bucki (8), Julien Lyneel

MKS Ślepsk Malow Suwałki: Wojciech Siek (3), Nicolas Szerszeń (12), Bartłomiej Bołądź (3), Andreas Takvam (9), Jakub Rohnka (14), Joshua Tuaniga (1), Paweł Filipowicz (L) oraz Patryk Szwaradzki (6), Kevin Klinkenberg, Łukasz Rudzewicz, Kacper Gonciarz

MVP: Jurij Gładyr

fot: Krawczyk.photo/s-w-o.pl