W meczu 24. kolejki PlusLigi sezonu 2023/2024 Trefl Gdańsk podejmował w ERGO ARENIE zdobywcę TAURON Pucharu Polski, Aluron CMC Wartę Zawiercie. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się w trzech setach zwycięstwem gości, gdańskie lwy ruszyły do ataku, by ostatecznie jednak przegrać w tie-breaku. MVP spotkania wybrany został Luke Perry.

Początek meczu to wyrównana walka punkt za punkt do stanu 4:4. Później goście zaczęli stopniowo budować przewagę. Asem serwisowym popisał się Mateusz Bieniek. Gdy na tablicy pojawił się wynik 4:8, o czas poprosił szkoleniowiec Trefla Gdańsk, Igor Juricić. Jego podopieczni jednak popełniali mnóstwo błędów własnych, oddając rywalowi punkty za darmo. Tymczasem zawiercianie grali jak z nut, utrzymując formę z finałowego turnieju TAURON Pucharu Polski, 7:14. W międzyczasie punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył również Thibault Rossard po błędzie w przyjęciu Mikołaja Sawickiego. Przewaga gości w tym secie nie podlegała dyskusji, prezentowali się lepiej w każdym elemencie i cały czas kontrolowali przebieg gry na boisku. Przy stanie 10:20 o drugą przerwę poprosił trener gdańskich lwów. Żółto-czarni byli wyraźnie rozbici, nie kończyli ataków, odbijając się od bloku rywali. Ostatecznie przegrali seta różnicą aż 14 punktów, 11:25.

Drugą partię zdecydowanie lepiej rozpoczęli gdańszczanie. Asa serwisowego na swoim koncie zapisał Karol Urbanowicz, po chwili gospodarze zatrzymali w ataku na skrzydle Bartosza Kwolka, 6:3. Jednak zawiercianie szybko zdołali doprowadzić do remisu i wyjść na prowadzenie głównie za sprawą dobrej postawy w zagrywce Kwolka. Gdy na tablicy pojawił się wynik 11:14, o czas poprosił trener Trefla Gdańsk. Jego podopieczni przez dłuższy czas gonili wynik. Gdy udało im się doprowadzić do remisu, po 17, trener Winiarski – widząc nerwowe poczynania swoich siatkarzy, poprosił o przerwę. Po tym czasie zawiercianie po raz kolejny wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca tej odsłony, wygrywając w stosunku 25:22.

Zawiercianie trzeciego seta rozpoczęli z wysokiego „c”, odskakując od razu na pięć punktów, 1:6. Gdańszczanie starali się odrabiać straty, po dwóch asach Zaleszczyka na tablicy pojawił się remis, 8:8. Przy stanie 9:8 o czas poprosił szkoleniowiec Aluronu CMC Warty Zawiercie. Jego podopieczni od razu po przerwie ruszyli do ataku, 10:12. W międzyczasie asem serwisowym popisał się Karol Urbanowicz. Jednak w tym momencie seta to zawiercianie udowadniali swoją wyższość. Gdy na tablicy ujawnił się wynik 16:19, swoich zawodników na chwilę rozmowy zawołał Igor Juricić. Gdańszczanie złapali wiatr w żagle. W końcówce jeszcze Piotr Orczyk zdobył asa serwisowego i ostatecznie to gospodarze wygrali trzecią partię, 25:23, przedłużając swoje szanse w tym meczu.

Czwarty set rozpoczął się od asa serwisowego Rossarda. Zawiercianie zbudowali już na samym początku niewielką przewagę punktową, którą starali się utrzymywać, 6:8. Jednak gdańszczanie za wszelką cenę, chcieli wyrównać stan meczu i wznosili się na wyżyny swoich umiejętności, 12:12. Akcje rozgrywane na boisku były coraz dłuższe, jedną z takich długich wymian wygrał Trefl Gdańsk. Gdy na tablicy pojawił się wynik 14:13 o czas poprosił trener z Zawiercia, Michał Winiarski. Po przerwie Kewin Sasak zablokował atak Karola Butryna. Gdańszczanie wyraźnie podbudowani swoją dobrą grą, zaczęli dominować na boisku, 19:15. Set zakończył się blokiem na Patryku Łabie, 25:22.

Tie-break lepiej rozpoczął się dla gdańszczan, asem serwisowym już na samym początku popisał się Karol Urbanowicz i Kewin Sasak. Przy stanie 5:1 o czas poprosił szkoleniowiec Aluronu CMC Warty Zawiercie, Michał Winiarski. Po drugiej stronie punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył natomiast Karol Butryn, 5:3. Po błędzie w ataku gdańskich lwów na tablicy wyników pojawił się remis. Gdy goście wyszli na prowadzenie przerwę wziął Igor Juricić. Przy zmianie stron zawiercianie prowadzili już różnicą dwóch punktów. W końcówce jeszcze asem serwisowym popisał się Bartosz Kwolek, 9:13. Ostatecznie tie-break zakończył się atakiem ze środka MVP TAURON Pucharu Polski, Miłosza Zniszczoła. Tym razem nie sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło i to Aluron CMC Warta Zawiercie może cieszyć się ze zwycięstwa za dwa punkty.

Wtorek, 6. marca, godz. 18.20

Trefl Gdańsk – Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3 (11:25, 22:25, 25:23, 25:22, 11:15)

Składy zespołów:

Trefl Gdańsk: Jan Martinez, Patryk Niemiec, Lukas Kampa, Karol Urbanowicz, Mikołaj Sawicki, Kewin Sasak, Voitto Koykka (l) oraz Jakub Czerwiński, Piotr Orczyk, Jordan Zaleszczyk, Janusz Gałązka

Aluron CMC Warta Zawiercie: Bartosz Kwolek, Miłosz Zniszczoł, Thibault Rossard, Miguel Tavares, Mateusz Bieniek, Karol Butryn, Luke Perry (l) oraz Patryk Łaba, Michał Kozłowski, Daniel Gąsior

inf.własna