MŚ 2018, gr. D: Biało-czerwoni rozgromili Portoryko

Co tu dużo mówić – to była demolka. Biało-czerwoni w drugim spotkaniu mistrzostw świata rozbili w Warnie reprezentację Portoryka. Rywale z Ameryki Północnej w żadnym secie nie uzyskali więcej, niż piętnaście punktów.

Początek premierowej odsłony był dość spokojny, a po pierwszych piłkach Portoryko prowadziło nawet 2:1. Chwilę później inicjatywę zaczęli już jednak przejmować biało-czerwoni, którzy po asie serwisowym Aleksandra Śliwki schodzili na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktową przewagą. Przy stanie 10:8 miała miejsce świetna seria naszych siatkarzy. Podopieczni Vitala Heynena zdobyli siedem “oczek” z rzędu i mieli już sytuację pod kontrolą. Nasz selekcjoner wymienił zresztą niemal całą “szóstkę”, a w grze Polaków było widać luz i pełną swobodę, które wcale nie przeszkadzały w powiększaniu i tak pokaźnej już zaliczki. Ostateczny rezultat pierwszej partii brzmiał 25:14.

Drugie starcie było bardzo podobne do poprzedniego. Znów oglądaliśmy dość spokojny początek, oczywiście cały czas z przewagą naszych siatkarzy, a prawdziwa egzekucja rozpoczęła się po pierwszej przerwie technicznej. Z wyniku 8:6 w kilka minut zrobiło się 16:7. Różnica klas między obydwoma zespołami była widoczna w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, a Portorykańczycy dodatkowo podawali nam pomocną dłoń, popełniając całą masę błędów, czy to w ataku, czy to w zagrywce. W efekcie Polacy zwyciężyli jeszcze pewniej, niż w pierwszej odsłonie – 25:12.

W kolejnej partii obraz gry ani trochę nie uległ zmianie. Na trybunach świetnie bawili się polscy kibice, a na boisku siatkarze, rzecz jasna nieprzerwanie kontrolując sytuację. Uśmiechy nie schodziły z twarzy biało-czerwonych, zaś rywale z Portoryka ani przez chwilę nie potrafili sprawić im jakiegokolwiek zagrożenia. Koniec końców, po bardzo nierównym boju, Maurice Torres i spółka przegrali 25:15 i w całym spotkaniu zdołali uciułać ledwie 41 “oczek”.

Portoryko – Polska 0:3 (14:25, 12:25, 15:25)

Składy zespołów:

Portoryko: Maurice Torres (8), Jessie Colon (6), Sequiel Sánchez (4), Eddie Rivera (3), Jonathan Rodriguez (3), Angel Perez, Dennis Del Valle (L) oraz Pablo Guzman (2), Ezequiel Cruz Lozada (1), Edgardo Goas, Juan Vazquez, Pedrito Sierra, Arnel Cabrera Rivera (L)

Polska: Aleksander Śliwka (13), Mateusz Bieniek (12), Jakub Kochanowski (11), Damian Schulz (6), Michał Kubiak (6), Grzegorz Łomacz (3), Paweł Zatorski (L) oraz Bartosz Kwolek (6), Dawid Konarski (3), Fabian Drzyzga, Damian Wojtaszek (L)

fot: FIVB

Facebook Comments