Biało-czerwoni w meczu 1/8 finału CEV EUROVOLLEY w trzech setach pokonali Finlandię. Vital Heynen dał pograć wszystkim zawodnikom. Co o starciu z ekipą Suomi i zbliżającym się ćwierćfinale z Rosją powiedział Kamil Semeniuk, przyjmujący reprezentacji Polski?

Pewne zwycięstwo z Finlandią dało Wam awans do ćwierćfinału. Co było kluczem do dzisiejszego zwycięstwa?

Kamil Semeniuk: Mecz od samego początku do końca był pod naszą kontrolą. Można zauważyć, że w każdym secie przewaga punktowa była spora, więc fajnie, bo wygraliśmy. Plan na to spotkanie był właśnie taki, aby wygrać pewnie. Teraz już szykujemy się na ćwierćfinał.

Atmosfera w ERGO Arenie była rewelacyjna. Kibice dodali skrzydeł?

Myślę, że każde spotkanie reprezentacji Polski rozgrywane w naszym kraju jest świętem. Cieszymy się bardzo, że kibice dopisali i gdziekolwiek byśmy grali, to hala byłaby pełna. Atmosfera była fantastyczna i w tym meczu na pewno nas ten doping poniósł. Czekamy na kolejne spotkanie, w którym jestem pewien, że kibice ponownie stworzą wspaniałą atmosferę.

Przyda się to wsparcie kibiców, bo zaczynają się schody. Pierwszy stopień, to ćwierćfinał z Rosją, wicemistrzem olimpijskim.

Ja uważam, że nasi kibice są siódmym zawodnikiem na boisku, więc mamy przewagę. Na pewno będziemy się bić do samego końca, do ostatniej piłki meczu. Jestem bardzo optymistycznie nastawiony do tego spotkania i myślę, że zwyciężymy.

Jesteście już w jakimś stopniu przygotowani do rywalizacji z Rosją?

Każdy z nas obserwował spotkanie Rosji z Ukrainą, najpierw w hotelu, później częściowo w hali. Wiemy mniej więcej jak gra reprezentacja Rosji. Mają nowego atakującego, a raczej przestawionego z innej pozycji, więc też ta gra może jest troszeczkę. Mamy dwa dni przerwy i na pewno stopniowo coraz bardziej będziemy się zagłębiać w taktykę, jak należy zagrać z tym rywalem, aby wygrać.

Obecny skład Rosji jest słabszy niż ten z Tokio, który zdobył srebrny medal Igrzysk Olimpijskich?

Ciężko powiedzieć. Na pewno nie mają nominalnego atakującego, a na tej pozycji gra przyjmujący, więc to na pewno jest coś innego, coś nowego również dla nich. W fazie grupowej było widać, że ich gra nie jest jeszcze szczytowa. Myślę jednak, że na te najważniejsze mecze będą przygotowani i zagrają naprawdę swoją siatkówkę. My jednak mamy, jak wspomniałem, siódmego zawodnika w postaci kibiców i mam nadzieję, że tę batalię zwyciężymy.

W trakcie meczów grupowych, a w zasadzie po meczu z Grecją, z którą się męczyliście, trener wydał jakąś reprymendę w ostrych słowach? Po tym meczu tak naprawdę zaczęliście grać dużo lepiej i cieszycie się swoją grą na boisku.

Nie, nie przypominam sobie, aby miały paść jakieś ostre słowa. Faza grupowa jest już za nami. Na pewno kilka spotkań było nerwowych, ale to już było, awansowaliśmy z pozycji lidera grupy. Teraz jest faza pucharowa i pierwszy mecz mamy za sobą, przygotowujemy się na kolejne.

z Gdańska Emilia Kotarska