Reprezentacja Polski wygrała wszystkie mecze w grupie A podczas tegorocznego turnieju CEV EUROVOLLEY 2021 i w kolejnej rundzie zmierzy się w ERGO ARENIE z Finlandią. O dobrej atmosferze w drużynie i nastawieniu przed kolejnym spotkaniem opowiedział Bartosz Kurek, atakujący Biało-czerwonych.Ostatni mecz fazy grupowej z Ukrainą wygraliście w trzech setach. To na pewno cieszy.

Bartosz Kurek: Nie zagraliśmy jakiegoś rewelacyjnego meczu, ale mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będziemy grali coraz lepiej. Fajnie, że tutaj w Krakowie każdy miał szansę pojawić się na boisku.

Oglądając Wasze mecze, można stwierdzić, że etap Igrzysk Olimpijskich macie za sobą? Odbudowaliście się mentalnie?

Myślę, że mentalnie udało nam się podnieść po igrzyskach, widać to na trybunach. Szczyt formy planowaliśmy na inny moment tego sezonu, trochę nam nie wyszło. Teraz po prostu cieszymy się grą, gramy dla kibiców, gramy też dla siebie i naszych rodzin, bo dużo poświęciły, abyśmy mogli spełniać marzenia. Każdego dnia dajemy z siebie maksimum. Czasami wygląda to lepiej, czasem gorzej. Najważniejsze, że jak na razie jesteśmy do przodu.

Podczas tegorocznego czempionatu Starego Kontynentu na dobre rozgorzała dyskusja, czy turniej z udziałem 24 drużyn to dobre wyjście. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Myślę, że taki turniej jest potrzebny. Są kibice w wielu krajach, którzy pewnie po pierwszy raz stykają się z siatkówką, albo oglądają swoją reprezentację w meczach przeciwko silniejszym zespołom. Dobrze, że tak się dzieje, ale szkoda, że jest to zaraz bezpośrednio po Igrzyskach Olimpijskich. Może przez to ten turniej nie ma takiej wagi i takiej otoczki. Po prostu po porażce trudno jest wrócić do właściwego rytmu. Na szczęście udało nam się go tutaj w miarę złapać. Jak widzicie, panuje u nas dobra atmosfera, dopisują wyniki, oby tak tylko zostało.

Za Wami faza grupowa, teraz już każde spotkanie będzie “o być albo nie być”…

Do tej pory powtarzaliśmy sobie, że gramy każdy mecz jak finał i traktujemy je osobno. Od tego momentu rzeczywiście już tak będzie. Myślę, że nastawienie się nie zmieni. Mam nadzieję, że nasza gra będzie jeszcze lepsza.

z Krakowa Emilia Kotarska