LM [M]: PGE Skra Bełchatów wygrywa z Dynamo Moskwa

Bełchatowianie przed dwoma tygodniami wygrali z Dynamo Moskwa 3:2 i były to ich pierwsze dwa punkty w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.  – Wiedziałem, że to będzie trudny mecz, przede wszystkim z powodu naszej sytuacji w grupie  – mówił po tamtym spotkaniu trener Roberto Piazza. W meczu rewanżowym bełchatowianie po raz kolejny okazali się lepsi od Rosjan i po dość nerwowym spotkaniu mogli się cieszyć z kolejnych punktów na koncie.

Pierwsze dwa punkty w spotkaniu zdobył Bartosz Bednorz, najpierw atakując ze skrzydła, a chwilę później pojedynczym blokiem zatrzymał Sergieja Antipkina, 2:0. Kolejne akcje to twarda walka na siatce. Żadna ze stron nie mogła wypracować przewagi nad rywalem, 8:7. Do drugiej przerwy technicznej obraz gry nie uległ zmianie, obie strony prezentowały świetną siatkówkę, sporadycznie popełniając błędy, 16:14. Po powrocie na boisko Dick Kooy zaatakował w aut i przewaga bełchatowian wzrosła do trzech oczek, 17:14. O czas poprosił trener Boris  Kołczin. Jego zespół w kolejnych akcjach nie tylko odrobił straty, ale po nieudanym przyjęciu zagrywki Mariusza Wlazłego  wyszedł na dwupunktowe prowadzenie, 17:19. Te przewagę Rosjanie utrzymali do stanu 22:22. W końcówce seta Marcin Janusz odważnie posłał piłki do Srecko Lisinaca, a ten zamienił je na dwa cenne punkty, 24:23. Pojedynczy blok Mariusza Wlazłego zakończył pierwszego seta, 25:23.

Drugą partię ponownie otworzył Bartosz Bednorz, 1:0. Jednak w kolejnych akcjach  to Rosjanie byli górą i szybko objęli prowadzenie, 6:1. Widząc niemoc na środku siatki, Roberto Piazza dokonał zmiany. W miejsce Karola Kłosa na boisku pojawił się Patryk Czarnowski. Nadal jednak gospodarze mieli problem ze skończeniem akcji, 8:3. Po przerwie  technicznej Polacy zaczęli odrabiać straty. Punktowali Milad Ebadipour, Mariusz Wlazły, ale Rosjanie utrzymywali wypracowaną  różnicę punktową, 17:12. Czas, o który poprosił szkoleniowiec PGE Skry Bełchatów nie wybił Rosjan z rytmu gry, którzy cały czas byli niezwykle skuteczni w akcjach na siatce, 19:14. Dopiero wejście na zagrywkę Srecko Lisinaca pomogło odrobić część strat. Skutecznie atakowali Mariusz Wlazły i Bartosz Bednorz, a sam środkowy dołożył punktową zagrywkę, 20:18. Te minimalną przewagę Rosjanie utrzymali do koca seta, 25:22.

Po wygraniu poprzedniej partii Rosjanie poszli za ciosem i szybko objęli prowadzenie, 3:0. W kolejnych akcjach Bartosz Bednorz przełamał blok Rosjan, Karol Kłos zdobył punkt ze środka siatki, a Mariusz Wlazły dołożył asa serwisowego i na tablicy wyników pojawił się remis, 3:3. W tej części seta Milad Edabipour miał kłopot z przyjęciem, co utrudniało rozegranie akcji po polskiej stronie, 8:6. Po powrocie na boisko Rosjanie zwiększyli przewagę do czterech oczek, 12:8. To jednak nie zniechęciło bełchatowian, którzy uspokoili grę i doprowadzili do remisu, 12:12. Mariusz Wlazły wygrał bardzo ważną akcję w kontrataku i podopieczni Roberto Piazzy objęli prowadzenie, 17:15. Polacy nie odpuszczali i mocno walczyli o to, aby utrzymać tę przewagę nad Rosjanami, 23:21. Zepsuta zagrywka Valentina Strilchuka dała Skrze wygraną w trzeciej partii, 25:22.

W czwartym secie bełchatowianie od początku narzucili swój rytm gry. Szybko objęli prowadzenie, a bohaterem akcji był Bartosz Bednorz, który świetnie zagrywał i atakował z praktycznie każdej strefy, 8:3. Rosjanie nie byli w stanie przebić się przez szczelny bełchatowski blok. Bardzo odważnie grał Marcin Janusz, którzy umiejętnie rozkładał atak pomiędzy wszystkich skrzydłowych, a ci atakowali na pustej siatce, 16:8. Po rosyjskiej stronie mnożyły się proste błędy, które tylko zwiększały dystans do wicemistrzów Polski, 19:13. W końcówce seta podopieczni Roberto Piazzy byli nie do zatrzymania. Doskonałe zagrywki Marcina Janusza i świetna gra w bloku dały pewne zwycięstwo PGE Skrze Bełchatów, 25:13.

PGE Skra Bełchatów – Dynamo Moskwa

3:1 (25:23, 22:25, 25:22, 25:13)

PGE Skra Bełchatów: LISINAC Srecko (8), WLAZŁY Mariusz (18),  JANUSZ Marcin (2), KŁOS Karol (4), BEDNORZ Bartosz (14), EBADIPOUR GHARA Milad (4), PIECHOCKI Kacper (L) oraz PENCZEV Nikolaj, CZARNOWSKI Patryk, NEDELJKOVIĆ Aleksandar

Dynamo Moskwa: ANTIPKIN Sergey (4), OSTAPENKO Alexey (8), MARKIN Alexander (11),  SHCHERBININ Dmitry (3), KRUGLOV Pavel (14), KOOY Dick (8), BRAGIN Roman (L) oraz KALININ Denis, BEREZHKO Yury (1), MELNIKOV Aleksandr, STRILCHUK Valentin, ERMAKOV Artem (L)

Facebook Comments