Reprezentacja Polski dość nerwowo rozpoczęła spotkanie ze Tunezją w ERGO ARENIE, na granicy Gdańska i Sopotu. Pierwszy mecz Turnieju Kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich skomentował na gorąco kapitan Biało-czerwonych, Michał Kubiak.

Mecz z Tunezją to pierwszy krok wykonany w stronę Tokio. Ile procent planu dzisiaj wykonaliście?

Michał Kubiak: Wykonaliśmy 100% celu założonego na pierwszy dzień turnieju. Na razie idziemy zgodnie z planem. Tak naprawdę najważniejszy mecz zagramy z reprezentacją Francji. Oczekujemy dobrego meczu, wyjątkowego widowiska dla fanów. Mam nadzieję, że każdy tutaj będzie zadowolony. Niech wygra lepszy.

Mecz ze słabszym rywalem to dobre przetarcie przed arcyważnym spotkaniem z ekipą Les Bleus?

Trudno tak jednoznacznie to stwierdzić. Cieszymy się z wygranej z Tunezją. Jesteśmy przygotowani na kolejne spotkanie, które rozegramy z Francją. Ono w tym momencie jest najważniejsze.

W spotkaniu z Tunezją, podobnie jak w meczach sparingowych w Opolu czy XVII Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, Vital Heynen dał pograć wszystkim zawodnikom. Wiedzieliście przed meczem, że i tym razem również w spotkaniu o stawkę będą tak duże roszady na ławce?

Takie były założenia od samego początku. Każdy miał pograć w meczu z Tunezją, żeby w ten sposób jeszcze dodatkowo przygotować się na te najważniejsze spotkania turnieju. Miejmy nadzieję, że pojutrze będzie o co grać ze Słowenią.

Pierwszy mecz na każdy turnieju niesie ze sobą dodatkowy stres. Miał on wpływ na Waszą postawę w meczu?

Spotkanie z Tunezją zaczęliśmy trochę nerwowo. To jest jednak normalne, bo gramy turniej o wysoką stawkę, a wtedy te pierwsze minuty na boisku są bardziej nerwowe. Nie chcę powiedzieć, że byliśmy zestresowani, bo trochę za dużo gram w siatkówkę, żeby być zestresowanym, ale nerwy na pewno były.

Kolejny mecz zagracie z Francją. To rywal niezwykle trudny, ale też i dobrze Wam znamy. Czym możecie zaskoczyć przeciwników?

Na pewno wiemy, jakie mocne strony mają Francuzi, a oni wiedzą, co jest naszą mocną stroną. Będziemy starali się ich w pewnych elementach zneutralizować, wszystko rozegra się na boisku, ale bardziej w naszych głowach niż w kwestiach siatkarskich. Jedna i druga drużyna pokazała już nie raz, że w siatkówkę grać potrafi.

oprac.własne/fot. Kinga Grzonkowska