Jędrzej Gruszczyński: W PlusLidze nie ma już łatwych spotkań

Dobiega końca rywalizacja w fazie zasadniczej PlusLigi. Na pięć kolejek przed jej końcem nadal nie wiadomo, kto zagra w ćwierćfinale mistrzostw Polski. Walka o pierwszą szóstkę jest bardzo zacięta. Wie o tym czwarta w tabeli ONICO Warszawa, która w najbliższym czasie musi zmierzyć się z zespołami, które walczą o te cenne miejsca. Ich najbliższym rywalem jest Jastrzębski Węgiel.

Podopieczni  Stephana Antigi od kilku tygodni mają spore problemy zdrowotne. Z trzynastoosobowego składu wypadło aż czterech zawodników, pozostali zaś musieli liczyć tylko na siebie i swoje zdolności. Na pewno sprawili dwie niespodzianki. Najpierw wygrali bardzo ważny mecz z mistrzem Polski Zaksą Kędzierzyn-Koźle, a w następnej kolejce musieli uznać wyższość BBTS-u Bielsko-Biała – zespołu, który walczy o utrzymanie się w lidze. Po tym spotkaniu warszawianie mieli dwa tygodnie przerwy, gdzie skupili się na leczeniu urazów i trenowaniu do kolejnych spotkań. W ostatni poniedziałek zmierzyli się z beniaminkiem ligi Aluron Virtu Warta Zawiercie i po raz kolejny w tym sezonie potrzebowali aż pięciu setów, aby wygrać spotkanie. – Jak widać po wyniku to był ciężki mecz. Cieszymy się, że zdobyliśmy dwa punkty, bo Zawiercie to dobry zespół mimo, że ich miejsce w tabeli tego nie pokazuje. Oni mają bardzo duży potencjał – mówił po spotkaniu Jędrzej Gruszczyński, libero ONICO Warszawa.

Na pewno dobrą informacją dla kibiców ONICO jest fakt, że do zespołu wrócili już Bartosz Kwolek i Jan Nowakowski. Za chwilę dołączy również Damian Wojtaszek.  – Myślę, że już w tym tygodniu zaczniemy trenować w pełnym składzie na pełnych obrotach, więc na pewno jest to dla nas duży plus. Szkoda, że nie będzie z nami Sharona, ale niestety takie jest życie. Jesteśmy tak zbudowaną drużyną, żeby poziom na treningu i w trakcie meczu był jak najwyższy. Każdy może zastąpić każdego i myślę, że to jest nasza siła – mówił libero ONICO.

Teraz warszawski zespół czeka bardzo trudny okres. Nie dość, że borykają się z kontuzjami, to jeszcze do końca fazy zasadniczej PlusLigi będą mierzyć się z zespołami, które walczą o szóstkę, m.in. Asseco Resovią Rzeszów i Indykpolem AZS Olsztyn. Mają również do rozegrania zaległy mecz z PGE Skrą Bełchatów.

Ich najbliższym przeciwnikiem jest Jastrzębski Węgiel, zespół który ONICO Warszawa w tym sezonie pokonała już dwukrotnie. Pierwszy raz – w ramach fazy zasadniczej ekstraklasy – wygrała gładko 3:0, w drugim spotkaniu – w ćwierćfinale Pucharu Polski – pokonała zespół z Jastrzębia dopiero w tie-breaku.

Podopieczni Ferdinando de Giorgiego aktualnie zajmują szóste miejsce w tabeli i nie mogą sobie pozwolić na przegraną, jeśli chcą się utrzymać wysoko w tabeli. Podopieczni Stephana Antigi  z kolei walczą o drugie miejsce, premiowane udziałem w półfinale mistrzostw Polski. Zadanie jest ciężkie, ale możliwe do zrealizowania. Młody libero ONICO zdaje sobie sprawę, jednak wierzy w swój zespół.

– Już nie ma łatwych meczów. Ogólnie w PlusLidze nie ma łatwych spotkań, co pokazała chociażby nasza przegrana z BBTS-em Bielsko-Białą. Chcąc być w szóstce nie można już przegrywać. Wiadomo, że każdy chciałby znaleźć się w dwójce, ale staramy się skupiać na każdym kolejnym meczu i każdym kolejnym punkcie. Myślę, że zrealizujemy swój cel – zakończył Jędrzej Gruszczyński.

Facebook Comments