Anna Miros: Wiemy, że było nas stać na więcej

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski w trzeciej kolejce Ligi Siatkówki Kobiet przegrał z Energa MKS Kalisz w pięciu setach. Jest to druga porażka podopiecznych Frantiska Bockay.

Spotkanie w Kaliszu na pewno dostarczyło kibicom wielu emocji. Rozstrzygnęło się dopiero w tiebreaku, w którym gospodynie pokazały więcej siły i determinacji. Ostrowianki musiały zadowolić się jednym, ale z pewnością cennym punktem.
– Cieszymy się z każdego punktu, ale wiemy, że było nas stać na więcej. Praktycznie każdy set kończył się na przewagi. W tie-breaku ewidentnie zabrakło nam siły. Dużo błędów własnych i za dużo zepsutych zagrywek spowodowało, że pomogłyśmy zdobywać punkty Kaliszowi. Wiemy, co mamy poprawić i nad czym pracować. Podobała mi się dzisiaj gra o każdą piłkę i to, że potrafiłyśmy doprowadzić do piątego seta. Muszę pochwalić nasze środkowe, bo zagrały dzisiaj bardzo dobre spotkanie. Obyśmy tak dalej pracowały jak do tej pory, a sukcesy muszą przyjść. Wierzę w ten zespół i jestem optymistycznie nastawiona na kolejne mecze, mimo że dzisiaj nie udało się zdobyć pełnej puli punktów – powiedziała po spotkaniu Anna Miros, atakująca, i kapitan KSZO.

Również trener ostrowianek nie jest zadowolony z wyniku. – Dziś nie był to idealny dzień, ale walczyliśmy. Popełniliśmy wiele błędów serwisowych i nie graliśmy dobrze w obronie. Mimo to, pokazaliśmy wielką wolę walki w czwartym secie, który wygraliśmy i doprowadziliśmy do tie-breaka. W ostatecznym rozrachunku zdobyliśmy jeden punkt, chociaż przykro nam, bo mogło być ich więcej.

Frantisek Bockay, który od niedawna pracuje w Ostrowcu Świętokrzyskim jest jednak dobrej myśli. – Będziemy pracować nad naszym systemem gry. Musimy być bardziej konsekwentni w działaniach obronnych. Wiemy, że to dopiero początek, ale chcemy walczyć i wygrywać – zakończył trener.

źródło: kszosiatkowka.pl

Facebook Comments