Dzisiaj oficjalnie poznaliśmy nowego trenera Onico Warszawy. Mowa o Andrei Anastasim, który w ubiegłym sezonie prowadził Trefl Gdańsk.

Oczywiście nikogo nie zdziwiło nazwisko następcy Stephana Antigi. Już wiele tygodni wcześniej mówiło się, że to Andrea Anastasi poprowadzi stołeczny klub i tak się stało.

Włoski szkoleniowiec w swojej karierze trenerskiej prowadził między innymi reprezentację Polski, Włoch i Hiszpanii, a obecnie jest odpowiedzialny za reprezentację Belgii.

Warto przypomnieć, że w tegorocznej Lidze Mistrzów wraz z Treflem Gdańsk był o krok od wyeliminowania Zenitu Kazań z udziału w tych rozgrywkach.

Andrea Anastasi zapytany o sytuację w jakiej się znalazł:

  • Zawsze jestem pozytywnie nastawiony. Myślę, że Onico to świetny projekt. Wiem dokładnie, że może to być trudny sezon, ponieważ czeka na nas wiele celów, Superpuchar Polski, Puchar Polski, Plusliga, Liga Mistrzów… Kiedy masz wiele turniejów, to nie jest łatwo być na nich skupionym, ale jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tego projektu. Jestem tutaj by pomóc w realizacji wizji tego klubu, chcę pomóc swoją wiedzą o siatkówce i pomysłami na zbudowanie drużyny. Ale siatkówka to siatkówka. Jak masz dobrą drużynę to wygrywasz, jak masz słabą drużynę, to nie wygrywasz.

O tym, jak ważny jest dla niego kurek:

  • Mam nadzieję, że jest to ważniejsze dla Bartka Kurka niż dla mnie. W ubiegłym sezonie pracowałem w Gdańsku, gdzie drużyna nie prezentowała się tak dobrze, bo nie mieliśmy świetnej drużyny i wspaniałych graczy, ale nigdy nie obudziłem się rano i nie myślałem, że chciałbym pracować z… Nie, nie jestem taki. Myślę, że powinniśmy zostać przy graczach, którzy rzeczywiście chcą zostać w klubie, z tymi, którzy wierzą w ten projekt. Sytuacja z Bartkiem nie zajmuje nam głowy.

 

Jak ważny był Gacek w przyjęciu oferty Onico:

  • Był kluczowym punktem. Zawsze staram się znaleźć rozwiązania, które są również dobre dla mojej postawy. Czasami nie jestem zbyt miły, ale myślę, że ludzie powinni mnie znać. Gato zna mnie bardzo dobrze i wie, że czasami nie jestem tak miły. Jedna rzecz, która jest oczywista, to to, że zbudowaliśmy między sobą dobrą relację. NIgdy nie przestaliśmy być przyjaciółmi, nawet wtedy kiedy postanowił zakończyć swoją karierę

 

Gdańsk a Warszawa, w Gdańsku mógł sam zbudować drużynę, a tu ma graczy, którzy byli

  • W Warszawie drużyna jest bardzo ciekawa. Na rozegraniu mamy Brizarda, który jest jednym z lepszych rozgrywających na świecie. Jestem Bardzo szczęśliwy, że będę mógł pracować z Damianem Wojtaszkiem. Nie muszę nic  zmieniać z nim czy z Bartkiem Kwolkiem, który jest jednym z najlepszych przyjmujących w Polsce, podobnie jak Łukasik.

źródło: inf. własna