The Best House Manager przedstawia… #15 (ostatni)

Wszystko co dobre, szybko się kończy – ale u nas nie na zawsze. Wprawdzie dzisiaj po raz ostatni mamy okazję spotkać się z Kasią Grzyb i jej ciekawymi tekstami, ale nie martwcie się… wracamy tuż po wakacjach! 😉

#15

The Best House Manager przedstawia…

czyli anegdoty z Grzybków życia wzięte oraz siatkarskie ciekawostki

Małe dzieci mają swoje wielkie przemyślenia. Ich mądrość i błyskotliwość potrafi być zaskakująca. Najstarsze dziecko The Best House Manager też kiedyś było małe. Wtedy można było do woli je przytulać i całować, a ono wyglądało na zadowolone z tych pieszczot. Obecnie to już młodzieniec, którego nie wypada obsypywać pocałunkami (żeby nie narażać na obciach), ale jego cudowne teksty i powiedzonka przetrwały w pamięci rodziców aż do dnia dzisiejszego.

The Best House Manager dokładnie pamięta 4-letniego Michałka siedzącego na ławce koło placu zabaw i spoglądającego w niebo. Zapatrzony w chmury, wyglądał jak mały marzyciel. Wtedy The Best House Manager z zaciekawieniem zapytała: „Co tam widzisz w górze, Michałku?”. Syn odpowiedział jej z zadowoleniem: „Właśnie zobaczyłem tam Boga”. Rozbawiona mama kontynuowała rozmowę: „To niemożliwe, ponieważ Pan Bóg jest niewidzialny”. Na co Michał szybko się zreflektował i odpowiedział: „Żartowałem! Nie widziałem Boga- tylko Jezusa!”. The Best House Manager uśmiechnęła się szeroko. Była pod wrażeniem wybujałej wyobraźni syna. Taki mały, a taki sprytny!

Jak myślicie, po kim Grzybki odziedziczyły błyskotliwość, mądrość i poczucie humoru? The Best House Manager nie ma żadnej wątpliwości! Małe Grzybki to oczywiście wybuchowa mieszanka najlepszych genów mamy i taty.

KONIEC

Cs.* Czy wiecie, że wierni kibice są jak siódmy zawodnik na boisku? Wsparcie fanów podczas meczu jest nieocenione i czasami niestety również niedocenione. Każdy, kto kiedykolwiek uczestniczył w tym widowisku sportowym, jakim jest mecz siatkówki, potwierdzi moje słowa. Doping kibiców potrafi zmobilizować zawodników, dodaje im mocy i jeszcze bardziej motywuje. Fani to nieodłączny element sportowych widowisk. Bez kibiców nie ma sportu. Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce- to hasło prawdziwych pasjonatów siatkówki, którzy z całego serca wspierają swoje drużyny. Wojtek bardzo docenia wsparcie ze strony kibiców. Do tej pory grał w 3 klubach profesjonalnej ligi siatkarskiej i w każdym z nich miał bardzo dobry kontakt z fanami. Ogromnie miło wspominamy Klub Kibica z Olsztyna i Rzeszowa.Do tej pory utrzymujemy kontakt z wieloma z nich i w dalszym ciągu otrzymujemy od nich wsparcie, mimo naszej zmiany barw klubowych. Klub Kibica LOTOSU Trefla Gdańsk to również grupa przesympatycznych pasjonatów siatkówki, oddanych swojej drużynie.

Kochani miłośnicy siatkówki, dziękujemy Wam za Waszą obecność na meczach, gorący doping, zaangażowanie, wsparcie i ciepłe słowa!

*Ciekawostka siatkarska

W związku z tym, że to już ostatni tekst przed wakacjami, czekamy na Wasze opinie, która z dotychczasowych anegdot i ciekawostek siatkarskich przypadła Wam najbardziej do gustu! 😉

 

Facebook Comments