The Best House Manager przedstawia… #12

Mikuś zaproszony na przyjęcie – brzmi intrygująco, prawda? Jeśli chcecie dowiedzieć się o co chodzi, przeczytajcie najnowszy wpis Kasi Grzyb. Miłej lektury!

#12
 
The Best House Manager przedstawia…
 
czyli anegdoty z Grzybków życia wzięte oraz siatkarskie ciekawostki

The Best House Manager oprócz trójki swoich biologicznych dzieci ma jeszcze inne, o których mówi „moje”. Chodzi o uczniów, którzy uczęszczają na jej zajęcia taneczne. Podopieczni The Best House Manager przysparzają jej wiele radości, ale równocześnie usilnie dbają o podwyższanie jej ciśnienia krwi. Jako niskociśnieniowiec ona codziennie pije przynajmniej jedną kawę, żeby ożywić się i pobudzić do działania. W dniu, kiedy prowadzi balet lub taniec nowoczesny ze swoimi uczniami, rezygnuje z porannej kawy. Oni potrafią skutecznie podnieść ciśnienie The Best House Manager. Robią dużo hałasu, energia aż nadto ich rozpiera i mają problemy z subordynacją. Ale przy tym wszystkim potrafią być uroczy, zabawni i pełni tanecznej pasji. Dlatego The Best House Manager uwielbia pracować ze swoimi podopiecznymi. Nieustannie fascynuje ją również zjawisko zbiorowego parcia na pęcherz. Kiedy jeden uczeń zapyta: „Proszę Pani, czy mogę iść do toalety?”, w tym samym momencie okazuje się, że kolejne trzy osoby również niezwłocznie muszą udać się w to miejsce.
Ostatnie zajęcia baletowe zakończyły się bardzo inspirującą pogawędką. 6-letnia uczennica spojrzała na twarz swojej instruktorki i z zaciekawieniem spytała: „Co Pani ma na zębach?”. The Best House Manager szeroko prezentując swoje uzbrojone uzębienie, wytłumaczyła, że to jest aparat. Kolejne pytanie dziewczynki bardzo ją rozbawiło. „A może Pani robić zdjęcia tym aparatem?”- zapytała poważnym tonem uczennica. Wielka szkoda, że aparat ortodontyczny nie ma wbudowanej opcji fotografowania. Może jednak ktoś to kiedyś opatentuje? 😉

KONIEC

Cs.* Czy wiecie, że istnieje wiele naprawdę zabawnych dowcipów siatkarskich? Kilka lat temu mój syn (wielki kibic siatkówki i początkujący siatkarz) wydał kilka numerów klasowej gazetki pod tytułem „Siatka”. Jeden z działów stanowił humor siatkarski. Michał zebrał ciekawe dowcipy o siatkówce, a kilka zwykłych żartów przerobił na takie o tematyce siatkarskiej. Na poprawę humoru mam dla Was dwie „perełki”:
„W maluchu jechało 6 osób. Policjant zatrzymał malucha, który za szybko jechał.
– Dokąd się tak spieszycie?
– Panie policjancie, my się spieszymy na mecz siatkówki. Jesteśmy zawodnikami.
– Chyba mnie oszukujecie. Przecież na meczu siatkówki gra 7 zawodników, a was jest tylko 6.
– Panie policjancie, nie oszukujemy. Mamy jeszcze libero w bagażniku.”

„Podczas meczu na ławce rezerwowych rozmawia dwóch siatkarzy.
– Marcin chcesz pograć?
– No jasne, że chce!
– To masz- i kolega daje mu telefon komórkowy.”

I na zakończenie moja inwencja twórcza:
„Gdzie można zaprosić Mateusza Mikę?
– Na przyjęcie” 🙂

Miłego wieczoru! 😉

* Ciekawostka siatkarska

Zdjęcie Paulina Grabowska/Grabek Photography

To jak z tym przyjęciem Mateusza Miki? Kto pokusi się o zaproszenie? 😉

P.S. Za tydzień – niestety – nie spotkamy się z Kasią Grzyb z uwagi na Święta Wielkiej Nocy, ale wracamy już za dwa tygodnie (23 kwietnia godz. 19.00), z podwójną energią! Bądźcie z nami!

Facebook Comments