PlusLiga: Co przyniesie 25. kolejka?

Do końca sezonu zasadniczego pozostało już naprawdę niewiele, zaledwie sześć kolejek. W tabeli robi się coraz ciaśniej i z każdym kolejnym meczem będziemy bliżej poznania czterech ekip, które powalczą o medale PlusLigi. Czy ta runda przybliży nas do poznania finalistów? 

Hit kolejki

Na samym początku zacznijmy od ustalenia, które spotkanie będzie najważniejsze. Hitem najbliższej rundy będzie sobotni mecz Indykpolu AZS-u Olsztyn przeciwko Asseco Resovii Rzeszów. Dobrze wiemy, że o miejsca w czołówce bije się aż pięć ekip. Rzeszowianie póki co zajmują drugą lokatę z dorobkiem 55 punktów, a olsztynianie plasują się na piątym miejscu z 52 punktami. Zatem nie trudno domyślić się, że jeśli podopieczni Andrei Gardiniego zgarną pełną pulę, będą dużym zagrożeniem dla wicemistrzów Polski oraz awansują w tabeli. Z drugiej jednak strony, rzeszowianie nie zapomnieli jak grać w siatkówkę, i ciągle prezentują dobry poziom, więc nie będzie to łatwym zadaniem dla zespołu z Warmii aby odnieść zwycięstwo w tym meczu. Co wydarzy się w ten weekend w Olsztynie?

Pojedynek sąsiadów z tabeli

Już jutro rusza 25. kolejka plusligowych zmagań a meczem inaugurującym tę rundę będzie pojedynek ekipy ze stolicy przeciwko kieleckiej drużynie. Oba te zespoły sąsiadują ze sobą w klasyfikacji generalnej PlusLigi. ONICO AZS Politechnika Warszawska zajmuje 11 lokatę a Effector Kielce znajduje się na 12 miejscu. Kielczanie jednak nie są w stanie zagrozić podopiecznym Jakuba Bednaruka, ponieważ strata ekipy z Kielc wynosi aż sześć „oczek”.

W piątkowe popołudnie, o 18:00, na parkiet wejdą: Łuczniczka Bydgoszcz oraz Espadon Szczecin. Tabela może podpowiadać, że faworytem tego spotkania będzie bydgoski zespół, jednak nie do końca byłabym tego taka pewna. W Bydgoszczy stosunkowo niedawno zmienił się trener, a zespół ze Szczecina nie przestaje zaskakiwać. Podczas ostatniej rundy szczeciński zespół postawił wysoko poprzeczkę drużynie Piotra Gruszki. GKS Katowice wygrał to spotkanie dopiero po tie-breaku.

Sobota z PlusLigą

W sobotę czekają nas aż cztery spotkania. Pierwsze z nich to mecz Indykpolu AZS-u Olsztyn z Asseco Resovią Rzeszów. Kolejny mecz to pojedynek BBTS-u Bielsko-Białej z MKS-em Będzin. W roli faworyta z pewnością eksperci stawiają ekipę z Będzina. Trudno sądzić inaczej, skoro będziński zespół z sezonu na sezon radzi sobie w ekstraklasie siatkarskich rozgrywek w Polsce coraz lepiej. Bielszczanie tracą aż 11 punktów do swoich rywali, jednak siatkówka zawsze potrafi nas zaskoczyć i niczego nie możemy być na 100% pewni. Bielszczanie już kilka razy sprawili ładną niespodziankę w PlusLidze. Jak będzie tym razem?

Już o 17:00 w Radomiu miejscowi podejmą zespół Cuprum Lubin. Zdecydowanie wyżej w tabeli plasują się lubinianie, którzy w tym sezonie bardzo dobrze się prezentują. Radomianie jednak też bardzo dobrze się spisują, ostatnio bowiem o mały włos nie wygrali z PGE Skrą Bełchatów a jeszcze wcześniej o zwycięstwo walczyli w tie-breaku z mistrzami Polski. Mimo kilkupunktowej straty Cerradu Czarnych Radom do Cuprum Lubin, mecz ten będzie z pewnością stał na wysokim siatkarskim poziomie i przyniesie wiele emocji. Kibice nie powinni być zawiedzeni… chyba, że tym, że niestety ten mecz nie będzie transmitowany przez Polsat Sport.

Ostatnim, sobotnim pojedynkiem będzie mecz GKS-u Katowice z PGE Skrą Bełchatów. Bełchatowianie są po ciężkim boju z Jastrzębskim Węglem, jednak i katowicki zespół ma pięciosetowy pojedynek w nogach. O potencjale zespołu Piotra Gruszki można by wiele mówić, ale również wiele mamy dowodów na ten drzemiący potencjał. Dobrze wiemy, jak skrupulatnie teraz muszą liczyć punkty bełchatowianie, więc będą musieli postawić wysoko poprzeczkę swoim rywalom. Wydaję mi się jednak, że katowicki zespół potrafi sobie radzić w trudnych sytuacjach oraz przeciwko wymagającemu rywalowi, na co wskazywać mogą ich starcia z Asseco Resovią Rzeszów w tym sezonie. Czy zespół GKS-u Katowice sprawi nam kolejną niespodziankę?

Na zakończenie 25 rundy PlusLigi, w niedzielę o 17:00, w Ergo Arenie gdański zespół podejmie ekipę Jastrzębskiego Węgla. Gdańszczanie w tym sezonie nie zachwycają swoją grą, jak chociażby sezon temu, jednak ciągle są zespołem, który w siatkówkę grać potrafi oraz znany jest ze swojej waleczności, zwłaszcza jeśli rozgrywa mecze na swoim boisku. Będą mieli jednak duży orzech do zgryzienia, ponieważ Jastrzębski Węgiel wrócił do czołówki i w tym sezonie nie zwalnia ani na moment tempa. Zespół z Jastrzębia-Zdroju jest bardzo ambitny i nieprzewidywalny. Co więcej, im również bardzo potrzebny jest komplet punktów, aby realnie myśleć o wyższej lokacie w tabeli. Jak poradzi sobie zespół Jastrzębskiego Węgla z licznie zgromadzoną publicznością w Gdańsku?

Terminarz: 

📅 2 marca

⏰ 19:00 ONICO AZS Politechnika Warszawska – Effector Kielce

 📅  3 marca

⏰ 18:00 Łuczniczka Bydgoszcz – Espadon Szczecin (📺: Polsat Sport)

📅 4 marca 

⏰ 14:45 Indykpol AZS Olsztyn – Asseco Resovia Rzeszów (📺: Polsat Sport)

⏰ 17:00 BBTS Bielsko-Biała – MKS Będzin

⏰ 17:00 Cerrad Czarni Radom – Cuprum Lubin

⏰ 20:00 GKS Katowice – PGE Skra Bełchatów (📺: Polsat Sport)

📅 5 marca 

⏰ 17:00 LOTOS Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel

Facebook Comments