LOTOS Trefl zapisze nową kartę swojej historii

Wicemistrzowie Polski rozpoczęli sezon od zdobycia Superpucharu Polski i wyjazdowego zwycięstwa nad BBTS-em Bielsko-Biała. Teraz przed nimi największe wyzwanie – debiut w CEV DenizBank Volleyball Champions League.
Już po pierwszym meczu nowego sezonu klubowa gablota wzbogaciła się o kolejne trofeum – Superpuchar Polski. W środę w poznańskiej Arenie siatkarze LOTOSU Trefla zrewanżowali się drużynie Asseco Resovii Rzeszów za porażkę w finale PlusLigi. Starcie dwóch najlepszych ekip poprzedniego ligowego sezonu przysporzyło kibicom wielu emocji i zakończyło się zwycięstwem podopiecznych Andrei Anastasiego 3:2.

Taki sam wynik padł w pierwszym meczu gdańszczan w nowym sezonie PlusLigi. LOTOS Trefl wygrał na wyjeździe z BBTS-em Bielsko-Biała, choć po trzech setach przegrywał 1:2. Wyborną formę w przededniu pierwszego spotkania w CEV DenizBank Volleyball Champions League prezentuje Mateusz Mika. Mistrz świata został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu o Superpuchar, a w spotkaniu ligowym zdobył 25 punktów.
Wtorkowy mecz będzie debiutem w europejskiej elicie nie tylko dla gdańskiego klubu, ale także pierwszym spotkaniem Andrei Anastasiego w roli trenera w Lidze Mistrzów. Włoski szkoleniowiec ma w swoim dorobku medale wszystkich najważniejszych imprez międzynarodowych, ale dotąd nie prowadził drużyny klubowej w europejskich pucharach.

Występy w CEV DenizBank Volleyball Champions League ma już za to za sobą siedmiu graczy LOTOSU Trefla – Mateusz Mika, Piotr Gacek, Wojciech Grzyb, Bartosz Gawryszewski, Marco Falaschi, Sławomir Zemlik i Sebastian Schwarz. Ten ostatni w 2007 roku triumfował nawet w tych rozgrywkach w barwach VfB Friedrichshafen.

Nie mam nic przeciwko, byśmy powtórzyli ten wynik w tym sezonie, ale oczywiście wszyscy wiedzą, że to bardzo trudne rozgrywki, w których rywalizować trzeba z najlepszymi drużynami Europy. Musimy skupiać się na każdym kolejnym meczu, a wtedy będziemy w stanie osiągnąć nasz podstawowy cel – awans do fazy play-off – deklaruje Schwarz.

Pierwszy rywal gdańszczan – Vojvodina NS Seme – do rywalizacji w Lidze Mistrzów powraca po siedmiu latach przerwy. Zespół ten również rozpoczął sezon od zdobycia krajowego Superpucharu, który wywalczył po zwycięstwie nad Crvena Zvezdą Belgrad. Triumfatorzy Pucharu Challenge mają już za sobą także dwa ligowe pojedynki, w których pokonali Partizana Belgrad 3:0 i ulegli 0:3 Crvenej Zvezdzie. W obu spotkaniach ligowych najlepiej punktującymi graczami w drużynie z Nowego Sadu byli atakujący Aleksandar Minić i przyjmujący Marko Nikolić.

– Drużyna z Nowego Sadu bazuje na bałkańskiej szkole, przeciwko której ciężko się rywalizuje, ale my musimy się z nią zmierzyć i walczyć o zwycięstwo. Mamy dobry zespół, który stale podnosi swój poziom. Musimy dać z siebie wszystko, by zwyciężyć i w rezultacie wyjść z grupy – podkreśla Anastasi.

 
Mecz LOTOS Trefl Gdańsk – Vojvodina NS Seme Nowy Sad rozpocznie się we wtorek, 3 listopada, o godz. 18.00. Debiut wicemistrzów Polski w CEV DenizBank Volleyball Champions League powinno w ERGO ARENIE śledzić na żywo przynajmniej 5 000 kibiców.

Facebook Comments