Reprezentacja Polski kobiet, pod wodzą Jacka Nawrockiego, wywalczyła srebrny medal pierwszych Igrzysk Europejskich. O wrażeniach po finałowym meczu z Turczynkami opowiedziały Katarzyna Skowrońska-Dolata i Izabela Bełcik.

Katarzyna Skowrońska-Dolata


– Wiem, że stać nas na więcej! Z jednej strony się cieszę, medal jest piękny, ale ja lubię złoto (śmiech). Nie będę jednak narzekać. Nie będę wybrzydzać, bo wiem, że przed turniejem brałabym to srebro w ciemno. Dlatego chciałabym serdecznie podziękować całemu zespołowi, całemu sztabowi, który ciężko z nami pracował, żeby przejść przez ten specyficzny turniej. Zagrałyśmy osiem meczów. Na pewno wszystkie to odczuwamy. Wracamy ze srebrem. Mam nadzieję, że nazbieramy wystarczająco dużo punktów na kwalifikację olimpijską, bo jest nam bardzo potrzebna i o to właśnie nam chodzi w tym sezonie
. – tak na gorąco komentowała przegrany finał Katarzyna Skowrońska-Dolata.

Wtórowała jej Izabela Bełcik, rozgrywająca reprezentacji Polski. – Oczywiście, cieszymy się z tego medalu. Moim zdaniem, to jest ogromny sukces. Ten mecz nam zupełnie nie wyszedł. Bardzo nam przykro, że zdarzyło to się akurat w finale. Powinnyśmy pokazać lepszą siatkówkę. Obojętnie, czy wygrałybyśmy czy przegrały, na pewno stać nas na więcej! Totalnie nie odpaliłyśmy w tym meczu. Tak naprawdę już teraz chcemy się cieszyć z tego srebrnego medalu. Czas na wnioski przyjdzie później. Teraz, mimo wszystko, chcemy się cieszyć, a nie chodzić smutne. Po czym dodała – Starałyśmy się wychodzić z ciężkich opresji na tym turnieju. Było ich bardzo dużo. Wiele meczów kosztowało nam ogrom wysiłku, bo kończyły się wynikiem 3:2 – czasami było to z naszej winy, wiadomo. Przeciwnicy tutaj jednak również przyjechali, żeby wygrywać. Są to pierwsze Igrzyska Europejskie, mamy medal i tego się trzymajmy.