Katarzyna Grzyb dla s-w-o.pl: Mikołajkowo i rodzinnie

Niedziela więc czas na Emocje z Kasią Grzyb.

 

Witam serdecznie.

Mam nadzieję, że miniony tydzień był dla Was dobry, a huragan Ksawery mocno Wam nie dokuczył. Ale wiało! Na szczęście siatkarze Resovii nie mieli problemów z dotarciem do Czech a potem do Częstochowy na mecze wyjazdowe. Podobno zawodnikom Zaksy podróż do Gdańska na mecz z Lotosem zajęła 27h! Współczuję! Na pewno chłopaki się umęczyli taką wyprawą, ale i tak nie przeszkodziło im to w pokonaniu rywala- wygrali 3:1. 😉

Nasi siatkarze w tym tygodniu odnieśli dwa zwycięstwa.  W środę pokonaliśmy w trzech setach Jihostroj Ceske Budejovice i nadal zajmujemy pozycję lidera grupy C w rozgrywkach Ligi Mistrzów. 🙂 Prosto z Budziejovic nasi zawodnicy udali się do Częstochowy, gdzie wczoraj o 17.00 rozegrali kolejne spotkanie w ramach PlusLigi. Pierwszy set wygraliśmy z AZS-em 37:35!!! Co za wynik! To chyba był najdłuższy set w tym sezonie. 😉 Wygraliśmy 3:0 – po raz piąty z rzędu! Takie statystyki mogą tylko cieszyć wszystkich kibiców Asseco Resovii. To tyle, co mogę napisać o rozgrywkach minionego tygodnia. Wojtek w dalszym ciągu jest poza składem meczowym, więc w ostatnim czasie moje siatkarskie emocje są najwyżej letnie. 😉 Zatem przechodzę do kolejnych tematów.

Akcja Movember już zakończona, wszystkie wąsy ogolone! Chyba żaden z siatkarzy nie zdecydował się zachować swojego wąsatego image-u. 😉 Wojtek znowu jest piękny i gładki! 🙂 Mam jeszcze dla Was świetne zdjęcie- na pamiątkę tegorocznej akcji Movember. 😉

Siatkarze Asseco Resovii w poniedziałek (jeszcze przed wyjazdem do Budziejovic) zdążyli wybrać się na zakupy, by w ramach akcji Szlachetna Paczka sprawić świąteczny prezent potrzebującej rodzinie z podkarpacia. Wyobraźcie sobie, że po emisji Aktualności TVP Rzeszów, w których była relacja z przygotowań paczki, zgłosiło się około 100 dodatkowych osób/rodzin/firm chętnych do wzięcia udziału w tej akcji i pomocy najbiedniejszym rodzinom z naszego regionu!!! Relacja z zakupów w linku poniżej.

http://www.tvp.pl/rzeszow/aktualnosci/spoleczne/szlachetna-paczka-od-siatkarzy/13199230

Ten tydzień bardzo szybko mi minął. W poniedziałek dopadł mnie wirus jelitówki- dzień wyjęty z życia… We wtorek o 5 rano Wojtek wyjechał z drużyną i wrócił dopiero dzisiaj w nocy. Mój tydzień był bardzo pracowity (szczepienie Lili, zajęcia rehabilitacyjne z nią, wizyta gości, przygotowania do mikołajek). Oczywiście nie obyło się bez nieocenionej współpracy z sąsiadką oraz pomocy niani. Z czwartku na piątek w nocy okropnie u nas wiało. Lila spała niespokojnie a Lena już o 6.00 obudziła się przez ten wiatr. Mówiła, że nie może spać przez hałas za oknem i zastanawiała się, czy to może jest dźwięk nadlatujących reniferów. 😉 Przeżywała wizytę Mikołaja! Już przed godziną 7 Michał i Lena byli ubrani i gotowi sprawdzać, czy święty Mikołaj zostawił dla nich paczki. Michał doskonale już wie, że to rodzice przygotowują prezenty (został uświadomiony rok temu przez kolegów z klasy), ale nie zdradza się przed Leną i wykonuje świetną grę aktorską. 😉 Byliśmy grzeczni w tym roku, dlatego cała rodzina została obdarowana przez Mikołaja. Dzieci w czwartek wieczorem czyściły buty (skoro prezent jest „do buta”, to trzeba mieć czyste obuwie!) pamiętając również o „kajakach” tatusia. 😉 Lena dostała od Mikołaja zabawki, Michał wymarzoną rakietę tenisową i koszulkę Neuer-a (to podobno jakiś piłkarz 😉 ) , Lila ubranka, ja przyrząd do ćwiczeń na talię (czas wrócić do formy po ciąży!), a Wojtek książki (Sapkowskiego i Browna). Nawet nasz pies dostał prezent (piłkę-zabawkę)! 🙂 Mam nadzieję, że Was również odwiedził św.Mikołaj lub chociaż sami zrobiliście sobie jakąś małą przyjemność tego dnia!

W tym tygodniu udało mi się spotkać z moją przyjaciółką na „pogaduchy”. Monika zaocznie wręczyła mi prezent urodzinowy- zestaw relaksacyjny do kąpieli z życzeniami, żebym znalazła czas dla siebie w natłoku zajęć i obowiązków. Skorzystałam z jej rady i w wczoraj wieczorem, kiedy tylko dzieciaki poszły spać, zrobiłam sobie godzinną kąpiel w wannie połączoną z czytaniem książki! Jak było mi błogo! Po ciężkim tygodniu pracy taka chwila relaksu jest cudowna! Dzisiaj niedziela- mój ulubiony dzień tygodnia! Rano mąż robi jak zwykle naleśniki. Na 14.00 idziemy do kościoła na mszę dla dzieci. Cały dzień spędzamy rodzinnie na wspólnych aktywnościach i zabawach. Leniuchujemy, bawimy się, przytulamy… 🙂

Wam również życzę rodzinnej, spokojnej i „przytulastej” niedzieli!

Do zobaczenia za tydzień na Podpromiu (wreszcie wybieram się na mecz – Asseco Resovia kontra Indykpol AZS Olsztyn)!

Pozdrawiam cieplutko!
Kasia Grzyb

Zdjęcia z archiwum Katarzyny Grzyb. All Rights Reserved.
„Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii bez zgody ich autora jest surowo zabronione!

Facebook Comments