Waldemar Kawka: Zrobiliśmy wszystko, ale widocznie się nie udało.


Trzeci mecz ćwierćfinałowy turnieju o Puchar Polski dostarczył nie lada emocji. Siatkarki z Dąbrowy Górniczej prowadziły już 2:0 w setach, ale z parkietu zeszły pokonane. BKS Aluprof wygrał 3:2 (20:25, 19:25, 25:22, 25:21, 15:8).

Zapis konferencji prasowej po meczu BKS Aluprof Bielsko-Biała – MKS Dąbrowa Górnicza.

Waldemar Kawka (Dąbrowa Górnicza): Gratuluję drużynie z Bielska, bo po walce wygrała z nami po 5. setach. W 5. secie już wyraźnie. Szkoda, bo to był mecz, tak naprawdę na 3:0 dla nas, ale przy wyniku 21:21 robimy 3 banalne błędy, a tak to się nie da z taką drużyną jak Bielsko wygrać. Jak się nie wykończy takiego zespołu, to się po prostu przegrywa. Podobna historia była w 4. secie, wysoko prowadzimy i robimy znowu kolejną serię błędów, które są wynikiem dobrej gry Bielska, ale też takiej naszej nonszalancji, czy pewności siebie, że to już się samo wygra i po raz kolejny zostajemy skarceni. W tie-breaku już nie za wiele mieliśmy do powiedzenia. Szkoda. Tak jak Asia powiedziała, też będę trzymał kciuki za drużynę z Bielska. Mam nadzieję, że zajdzie do finału i wygra ten puchar. Szczerze im tego życzymy. Cóż, my zrobiliśmy wszystko, ale widocznie się nie udało.

Joanna Szczurek (Dąbrowa Górnicza): Oczywiście trochę jest przykro, bo powiem szczerze, że nie postawiłyśmy „kropki nad i”. Miałyśmy już Bielsko na widelcu. Gratuluję im, że mimo wszystko walczyły do końca. Myślę, że mecz mógł się podobać kibicom, bo było wiele ciekawych i fajnych akcji. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki za Bielsko. Ja również trzymam kciuki za moją przyjaciółkę Olę, także będę miała trochę rozdarte serce, ale mam nadzieję, że stworzą fajne widowisko. Dziękuję.

Mariusz Wiktorowicz (Aluprof Bielsko-Biała): Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa. Spodziewaliśmy się trudnego meczu i ciężkiego dla nas, ponieważ los zetknął dwa zespoły najbardziej wyrównane w tym ćwierćfinale. Wróciliśmy z dalekiej podróży. Sprawdziło się stare siatkarskie przysłowie, że kto nie wygrywa 2:0, to przegrywa 3:2. Przede wszystkim jestem dumny i gratuluję mojemu zespołowi, że walczył do końca. W dwóch pierwszych setach zagraliśmy spokojnie. Natomiast w trzecim zaczęliśmy mocniej zagrywać i odrzuciliśmy przeciwnika od siatki, co ułatwiło nam odczytanie intencji rozgrywających Dąbrowy. Przełożyło nam się to na blok i w tym elemencie zdobyliśmy 22 punkty, a myślę, że to jest dużo. Jestem bardzo zadowolony i będziemy jutro walczyć w półfinale.

Katarzyna Skorupa (Aluprof Bielsko-Biała): Jeśli chodzi o mecz to wróciłyśmy z dalekiej podróży i bardzo się cieszę, że tak się stało. Wydaje mi się, że zaczęłyśmy zbyt nerwowo to spotkanie i popełniałyśmy zbyt dużo błędów, a Dąbrowa dobrze zagrywała. Nie mogłyśmy sobie poradzić w przyjęciu, ale cieszę się, że potrafiłyśmy odrodzić się w tym trzecim secie i wygrałyśmy. Cieszę się, że zostajemy w turnieju.

Finał Pucharu Polski(K): Terminarz, wyniki i transmisja w tv.

inf. własna / Katarzyna Perkowska / Katarzyna Bielonko

Zobacz również:


Comments are closed.