Grupa D: Czesi piszą historię występów w World League

W Lidze Światowej zagrają po raz trzeci – już zacierają ręce przed kolejnymi pojedynkami, mówiąc, że rywali się nie boją. Zaglądamy, co słychać u naszych południowych sąsiadów – przedstawiamy Wam reprezentację Czech!

fot. FIVB

Dla zajmującej obecnie 26. miejsce w rankingu FIVB reprezentacji Czech będzie to trzeci udział w Lidze Światowej w historii. Za bardzo udany Czesi mogą uznać swój debiut w World League w 2003 roku, kiedy to po znakomitej pierwszej fazie rozgrywek i wygranej w grupie (ich przeciwnikami była Francja, Grecja i Japonia) awansowali do turnieju finałowego rozgrywanego w Madrycie. Tam dotarli do najlepszej „czwórki”, by zająć ostatecznie bardzo wysokie, czwarte miejsce. W walce o brąz lepsi okazali się Włosi. Ogromnym wyróżnieniem dla reprezentacji Czech może być fakt, że za najlepszego atakującego turnieju finałowego uznano Martina Lébla. Co ciekawe, reprezentacja Polski zakończyła Ligę Światową w 2003 roku na dziewiątym miejscu. Nasza drużyna występowała wtedy z takimi zawodnikami w składzie jak: Andrzej Stelmach, Piotr Gruszka, Paweł Zagumny, Dawid Murek, Łukasz Kadziewicz, Sebastian Świderski, Radosław Rybak, Arkadiusz Gołaś, Robert Szczerbaniuk i inni.

Na kolejny udział w „Światówce” nasi południowi sąsiedzi czekali bardzo długo, bo aż 11 lat. Występ w 2014 roku nie był dla nich już tak udany. Mecze w drugiej dywizji, przeciwko Portugalii, Korei Południowej i Holandii zakończyli z dorobkiem 6 zwycięstw (w tym 3 z najsłabszą Portugalią i 3 z Koreą) i 5 porażek, co dało reprezentacji Czech trzecie miejsce w grupie i ostatecznie miejsce numer 17 w klasyfikacji końcowej Ligi Światowej.

Jak mówi trener Zdeněk Šmejkal, w jego zespole na LŚ 2015 znaleźli się gracze, którzy grali już w poprzedniej edycji Światówki. Powołanie otrzymali doświadczeni kadrowicze – skład uzupełniony został jedynie o zawodników, którzy z różnych powodów do tej pory w kadrze nie występowali. Jest też kilku nieobecnych. Na pierwszy rzut oka widać ponowny brak świeżo upieczonego Mistrza Polski – Lukáša Ticháčka, który otrzymał polskie obywatelstwo i będzie kolejnym naturalizowanym zawodnikiem w rozgrywkach PlusLigi.

Skład reprezentacji Czech na Ligę Światową 2015 prezentuje się następująco:

Rozgrywający: Pavel Bartoš (VSC Fatra Zlín), Filip Habr (VK Jihostroj Czeskie Budziejowice), Zdeněk Haník (Volley Amriswil), Jakub Janouch (VK Dukla Liberec)

Środkowi: Aleš Holubec (Nantes Rezé Métropole Volley), Jiří Král (BOUC Volley), Radek Mach (VK Jihostroj Czeskie Budziejowice), Jakub Veselý (Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique)

Przyjmujący: Kamil Baránek (Galatasaray SK Stambuł), Adam Bartoš (Tours Volley Ball), Karel Linz (Rennes Volley 35), Petr Michálek (VK Jihostroj Czeskie Budziejowice), Jiří Vašíček (VSC Fatra Zlín)

Atakujący: Michal Finger (VfB Friedrichshafen), David Konečný (Tours Volley Ball), Michal Kriško (VK Jihostroj Czeskie Budziejowice), Jan Štokr (Dynamo Krasnodar)

Libero: Martin Kryštof (Berlin Recycling Volleys), Daniel Pfeffer (VK ČEZ Karlovarsko).

Sztab szkoleniowy:

Manager zespołu: Martina Vernerova

Trener: Zdenek Smejkal

Asystent trenera: Jindrich Licek

Lekarz: Jan Lesensky

Fizjoterapeuta: Martin Sedlak

Powyższy skład pokazuje, że reprezentacja Czech to drużyna oparta na zawodnikach z powodzeniem występujących w czołowych ligach europejskich. Zasilają oni drużyny z Francji, Niemiec, Rosji, Turcji czy Szwajcarii. Uznanie w oczach trenera Šmejkala zdobyli także siatkarze rodzimej, czeskiej ligi –  kilkoro reprezentantów Czech znamy między innymi z występów w Lidze Mistrzów w barwach VK Jihostroj Czeskie Budziejowice, grupowego rywala PGE Skry Bełchatów.

Dowodem dobrej postawy Czechów na parkietach w Europie może być tegoroczny prestiżowy Puchar Francji, po który po raz kolejny sięgnął zespół Tours Volley Ball z Davidem Konečným i Adamem Bartošem w składzie. Dla Konečnego było to już szóste trofeum wywalczone z drużyną z Tours. Znany nam z występów częstochowskim AZS-ie Jakub Veselý ma za sobą dobry występ w Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique. Sam zawodnik przyznaje, że celem jego zespołu była faza play-off francuskiej Ligue A. Plany jego drużynie pokrzyżowały jednak liczne kontuzje zawodników z  pierwszej szóstki. Veselý rozegrał wszystkie spotkania i cieszył się na chwilę odpoczynku po sezonie. W Lidze Światowej stawia sobie za cel pokonanie jak największej liczby przeciwników.

Ogromnym wzmocnieniem reprezentacji Czech jest powrót do zespołu, po prawie półtorarocznej przerwie, ich czołowego gracza, Jana Štokra. Siatkarz, który ma za sobą sezon w rosyjskim Dinamo Krasnodar, choć był już powoływany do kadry na Ligę Światową w 2003 roku, czeka na swój pierwszy występ w tych rozgrywkach. Tym razem Štokr ma pozostać do dyspozycji trenera we  wszystkich spotkaniach reprezentacji podczas World League, która dla samego zawodnika jest sporą motywacją. Ciekawie zapowiadają się grupowe konfrontacje jego drużyny narodowej z reprezentacjami Francji, Korei Południowej i (po wycofaniu się Niemców z rozgrywek) Japonii. Štokr podkreśla, że coraz większe znaczenie dla zespołu narodowego będą mieli młodzi zawodnicy, którzy dołączyli do kadry, odmłodzenie jest tutaj nieuniknione.

fot. fivb.org

Rok 2015 to kolejny, trzeci rozdział w historii World League dla reprezentacji Czech (reprezentacja Polski startuje tymczasem już po raz 18!). Jak będzie tym razem? Niewątpliwie, Czesi podchodzą do swojego startu z ogromnym entuzjazmem, walczą też o popularyzację tych rozgrywek w swoim kraju – gdzie powstała nawet oficjalna strona internetowa w języku czeskim, serwująca nowości dotyczące reprezentacji Czech w World League, a bilety na mecze w tym kraju należą do jednych z najtańszych – już od 130 Kč, czyli około 20 zł w przedsprzedaży (dzieci do lat 16 – 1 Kč), czego możemy Czechom chyba pozazdrościć. Swoje mecze w roli gospodarza rozegrają w Czeskich Budziejowicach, Libercu i Opawie. Liga Światowa pozostaje dla tego kraju jednak ogromnym wyzwaniem. Celem reprezentacji powinno być wyjście z grupy. Kapitan czeskiego zespołu, Aleš Holubec ocenia, że jego drużyna sportowo dorównuje Japończykom i Koreańczykom. Ma też nadzieję, iż możliwe jest „podrażnienie” faworytów ich grupy – Francuzów. Każdy sukces – organizacyjny czy to sportowy – będzie na pewno przyjęty z ogromną radością rodzimej federacji (Český volejbalový svaz) i fanów.

Facebook Comments