Benjamin Toniutti: Wiedziałem, że nie mogę odmówić

Benjamin Toniutti po krótkiej przygodzie w VfB Friedrichshafen i zdobyciu tytułu Mistrza Niemiec w tym sezonie przenosi się na polskie parkiety, gdzie zagra w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Dlaczego zdecydował się na PlusLigę? Zobaczcie sami!

fot. FIVB

FIVB: Jakie cele stawiasz sobie do zdobycia z reprezentacją Francji?

Benjamin Toniutti: Głównym naszym celem jest Liga Światowa. Chcemy dostać się do Final Six, rozgrywanego w tym roku Brazylii. Naprawdę chcemy tego dokonać, gdyż w poprzednim sezonie nie zrobiliśmy tak dużego postępu, jakiego się spodziewaliśmy. Po „Światówce” skupiamy się na Mistrzostwach Europy, gdzie chcemy zdobyć medal. Oczekiwania są bardzo wysokie, dlatego musimy się dobrze przygotować do tych wydarzeń.

Jak będą przebiegały Wasze przygotowania w tym sezonie?

Przygotowywać będziemy się spokojnie, ponieważ bardzo duża grupa naszych zawodników grała razem w Mistrzostwach Świata, dlatego będziemy kontynuować pracę nad naszym stylem. Znamy się bardzo dobrze, zarówno na boisku jak i poza nim, to powinno procentować. Już teraz nie mogę doczekać się powrotu do narodowej reprezentacji Francji.

Kiedy jechałeś do Berlina na czwarty mecz o tytuł Mistrza Niemiec, sytuacja nie wyglądała dobrze. Jak się z tym czułeś?

Rzeczywiście, kiedy podróżowaliśmy do Berlina, mieliśmy świadomość tego, że przegrywamy 1:2 i to nasi rywale są bliscy zdobycia tytułu na swoim parkiecie. W pewnym momencie znaleźliśmy się w dołku, przegrywaliśmy 1:2 w setach i 14:16 w czwartym secie, ale nie spanikowaliśmy. Udało nam się wrócić do gry, wygraliśmy tę partię i potem tie-break. Myślę, że pewność siebie rywali spadła przed piątym meczem, który miał być rozgrywany u nas.

Jaka panowała atmosfera na hali?

Atmosfera była fantastyczna. Graliśmy przy pełnych trybunach. 4000 kibiców wspierało nas z cały sił. Przez ostatnie trzy lata to Berlin królował w lidze niemieckiej, dlatego też czujemy ogromną satysfakcję z tego, że udało nam się przerwać ich dobrą passę i zdobyć tytuł Mistrza Niemiec. W całym naszym klubie panowały duże emocje w związku ze zdobycie złotego medalu.

Jednak pomimo zdobycia tytułu Mistrza Niemiec, zdecydowałeś się opuścić Friedrichshafen. Przenosisz się do PlusLigi, zasilając szeregi ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Skąd taka decyzja?

Mój czas spędzony tutaj był bardzo udany. Friedrichshafen to bardzo przyjazne miasto, sprzyjające grze w siatkówkę. Czuję się tutaj naprawdę bardzo dobrze. W klubie jest drugi rozgrywający, Simon Tischer, który ma ważny kontrakt. Fajnie było tutaj przyjść i grać przez trzy miesiące, ale problemem ligi niemieckiej jest to, że są tu tak naprawdę tylko dwa dobre zespoły. Poziom rozgrywek jest dużo niższy niż w Polsce, Włoszech czy nawet Francji. Dlatego chciałem wrócić do Italii albo zagrać w Polsce. Kiedy tylko przyszła oferta z Polski, to wiedziałem, że nie mogę odmówić.

tłumaczenie: Emilia Kotarska

Facebook Comments