Beach Ball 2016: Lewiatan Beach Ball Przysucha 2016 – podsumowanie pierwszego dnia zmagań

Wystartował trzydniowy turniej eliminacyjny mistrzostw Polski w siatkówce plażowej mężczyzn – Lewiatan Beach Ball Przysucha 2016. Piątek był dniem kwalifikacji do turnieju głównego, a walka na boiskach stworzonych przy zalewie Topornia toczyła się od rana.

W kwalifikacjach wzięły udział 34 pary, a spośród nich wyłoniono osiem, które zagrają w turnieju głównym. W piątek rozegrano 32 spotkania, z czego tylko cztery zakończyły się grą w tie-breaku. Wszystko szło sprawnie, a spotkania rozgrywane były równolegle na trzech kortach. Zmaganiom towarzyszyła iście plażowa pogoda, zawodnicy grali w pełnym słońcu i przy bardzo wysokiej temperaturze, która najmocniej dawała się we znaki walczącym na piasku parom.

Jak się okazało w zawodach nie zabrakło nazwisk znanych z plusligowych boisk. W kwalifikacjach wystartował Wojciech Włodarczyk (ostatnio zawodnik Cuprum Lubin) w parze z Cezarym Żyłkowskim, natomiast z w duecie Michałem Matyją wystąpił Paweł Adamajtis (ostatnio Indykpol AZS Olsztyn). Do kwalifikacji przystąpili także młodzi plażowi kadrowicze – Maciej Kaszewiak i Mateusz Paszkowski, którzy kilka dni wcześniej zajęli 8. miejsce w mistrzostwach Europy do lat 20. Żadnej z trzech wymienionych par nie udało się awansować do sobotnich rozgrywek.

Mimo że duża większość spotkań kończyła się w dwóch setach, to kwalifikacje stały na naprawdę wysokim poziomie. Najciekawiej zrobiło się oczywiście w ostatniej rundzie, w której rozegrano dwa tie-breaki, a pary walczące już o bezpośredni awans stworzyły zacięte widowiska. Finalnie awans do turnieju głównego wywalczyły pary: Lewicki/Maziarek, Łysikowski/Lech, Zarankiewicz/Staszewski, Korycki/Bucki, Ociepski/Mariański, Łukasik/Sobczak, Zdybek/Lewandowski i Białecki/Pietruczuk.

Sobotnie rozgrywki rozpoczną się już o godz. 9:00 rano i podobnie jak dziś, toczyć się będą na trzech boiskach. Swoich sił, grając w turnieju głównym z dziką kartą, spróbują Maciej Rudol i Michał Bryl. Obaj kadrowicze na co dzień grają w parach z innymi zawodnikami, ale w Przysusze zagrają razem. Nie zabraknie też triumfatorów ostatniego turnieju w Nysie – Piotra Janiaka i Sebastiana Kaczmarka.

Informacja prasowa

Facebook Comments