Arek Gołaś od 10 lat gra w Niebiańskiej Drużynie

16 września 2005 roku z Austrii przyszła bardzo smutna wiadomość. W wypadku samochodowym zginął utalentowany polski siatkarz Arkadiusz Gołaś, okrywając smutkiem całą siatkarską społeczność. Choć nie ma Go z nami od 10 lat, to ciągle wydaje się, że zaledwie wczoraj fruwał nad siatką.

Kilka dni po zakończeniu Mistrzostw Europy Arek wraz z żoną wsiadł do samochodu i wyruszył w drogę do Włoch, do Swojego nowego klubu – Lube Banca Marche Macerata, z którym w czerwcu podpisał trzyletni kontrakt. Miał grać u boku takich gwiazd jak Ivana Milijkovica czy Mirko Corsano.

Urodzony 10 maja 1981 roku Siatkarz miał przed sobą całe życie. W lipcu wziął ślub w ukochaną Agnieszką, był czołowym zawodnikiem reprezentacji Polski, miał zagrać z najlepszej lidze siatkarskiej.

Zaczął grać w siatkówkę w wieku 10 lat, w wieku 15 lat trafił do MKS MOS Wola Warszawa, z którym dwa lata później zdobył wicemistrzostwo Polski. Jako kadet wywalczył także brąz mistrzostw świata w 1999 roku. Później przyszły sukcesy juniorskie – między innymi mistrzostwo kraju z MOS Wola w 2000 roku. Zaraz potem przeniósł się do częstochowskiego AZSu. W 2004 roku wyjechał do Włoch – występował w Sepmre Volley Padwa.

W 2001 roku pojawił się w reprezentacji Polski seniorów. Występował w Lidze Światowej, na Mistrzostwach Świata oraz Igrzyskach Olimpijskich w Atenach. Łącznie rozegrał ponad 80 meczów w koszulce z orzełkiem. Ostatnim Jego spotkaniem w biało-czerwonych barwach był mecz z Portugalią 8 września 2005 roku podczas Mistrzostw Europy. Polacy zajęli na tym turnieju 5. miejsce.

Potem miało być jak w bajce. Wielki klub, świetlana przyszłość – wszystko to skończyło się w jednym momencie na autostradzie niedaleko Klagenfurtu. Samochód prowadzony przez Agnieszkę uderzył w betonową ścianę, Arek zginął.

Mimo iż minęło już 10 lat, dla wielu wydaje się, że to było zaledwie wczoraj. Jeszcze wczoraj frunął nad siatką i blokował rywali, jeszcze nie tak dawno atakował z nieosiągalnego dla wielu poziomu. Chwilę później występował już w niebiańskiej Drużynie Huberta Wagnera. A dzisiaj mocno zaciska kciuki, aby polscy siatkarze frunęli po swoje marzenia.

Od 2006 orku odbywa się Memoriał Arkadiusza Gołasia, turniej towarzyski, w którym udział biorą zespoły zarówno z ligi polskiej, jak i z zagranicy.

Facebook Comments